Zamknij

Andrzej Piaseczny wspomina Annę Przybylską. Podzielił się zabawną historią z jej rodzinnego miasta

05.10.2021 13:01
Andrzej Piaseczny
fot. Piotr Molecki/ East News

Anna Przybylska zmarła siedem lat temu po ciężkiej chorobie. W rocznicę śmierci mnóstwo gwiazd wspomina uwielbianą przez publiczność aktorkę. Andrzej Piaseczny w rozmowie z Jastrząb Post podzielił się jednym ze wspomnień związanych z gwiazdą.

Anna Przybylska siedem lat temu zmarła po ciężkiej chorobie. Aktorka cierpiała na  raka trzustki. W rocznicę śmierci mnóstwo gwiazd wspomina aktorkę. Andrzej Piaseczny w rozmowie z Jastrząb Post postanowił podzielić się wspomnieniem związanym z rodzinnym miastem Anny Przybylskiej-Gdynią.

Zobacz też:  Andrzej Piaseczny w szczerym wywiadzie dla Radia ZET. Po raz pierwszy mówi o „nim” [WIDEO]

 Andrzej Piaseczny wspomina Annę Przybylską. Podzielił się zabawną historią z jej rodzinnego miasta

Przypomnijmy, że Piaseczny i Przybylska spotkali się na planie "Złotopolskich", gdzie Piaseczny wcielał się w postać Kacpra Złotopolskiego. Jego bohater nie miał szczęścia do kobiet. Jedną z jego miłości była właśnie serialowa Marylka, grana przez Annę Przybylską. Teraz Piaseczny ocenia taneczne popisy córki Anny Przybylskiej w "Tańcu z gwiazdami" -  Oliwii Bieniuk.

Na planie poniedziałkowego odcinku "Tańca" Piaseczny podzielił się swoim wspomnieniem związanymi z Anną Przybylską.

"To jest jasne, że kiedy odchodzą nasi przyjaciele to jest nam smutno. Ale po jakimś czasie, najpiękniejszą rzeczą, jaką Ci ludzie zostawiają nam w pamięci, to jest uśmiech. Dlatego jest to siódma smutna rocznica, ale siódma uśmiechnięta rocznica pamięci o Ani" - powiedział gwiazdor.

W jego wspomnieniu o aktorce nie zabrakło też zabawnej historii.

"Mam rodzinę w Gdyni. Kiedyś moje kuzynostwo zaprowadziło mnie w okolice, gdzie Ania mieszkała. Ja się tak rozejrzałem, wyjąłem telefon, zadzwoniłem do niej i mówię Anka, ale Ty na wy******ie mieszkasz strasznym. Oczywiście zaczęliśmy się z tego wszyscy strasznie śmiać, później wszyscy spotkaliśmy się na kawie. Więc tego rodzaju wspomnienia, wydaje się, że mało istotne, drobne, nie jakieś spektakularne przeżycia, ale po wielu latach pamięta się też takie" - podsumował muzyk.