Zamknij

Anna Kalczyńska o LGBT. Internauci oburzeni po wpisie prowadzącej "Dzień dobry TVN"

15.06.2020 13:27
Anna Kalczyńska
fot. Instagram/@annakalczynskam

Anna Kalczyńska postanowiła odnieść się do ostatnich wydarzeń związanych ze społecznością LGBT. Gwiazda "Dzień dobry TVN" napisała o "agresywnych, seksualnych paradach". Jej słowa wywołały prawdziwą burzę w sieci.

W ostatnich dniach po raz kolejny głośno zrobiło się o społeczności LGBT. Politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz obecnie urzędujący prezydent Andrzej Duda ostro krytykują "ideologię LGBT", twierdząc, że zagraża ona polskiej rodzinie. Podczas kampanijnego wystąpienia w Brzegu z ust prezydenta Polski padły szokujące dla wielu osób słowa, że "próbuje nam się wmówić, że LGBT to ludzie, a to ideologia".

Głos w sprawie zabrało wiele polskich gwiazd. Celebryci potępiają ataki polityków na osoby nieheteronormatywne. Do sprawy postanowiła odnieść się także Anna Kalczyńska. Prowadząca "Dzień dobry TVN" opublikowała krótki wpis na Twitterze. Słowa dziennikarki oburzyły internautów, którzy zaczęli zarzucać jej homofobię.

Zobacz także: Anna Kalczyńska o konsekwencjach wpadki w "Dzień dobry TVN". "Mieliśmy spotkanie kryzysowe"

Anna Kalczyńska o LGBT: "Zamiast agresywnych, seksualnych parad, potrzeba empatii i spokoju"

- A może błędem jest sposób opowiadania o ludziach LGBT? Zamiast agresywnych seksualnych parad na ulicach i wojujących polityków potrzeba empatii i spokoju w przedstawianiu historii ludzi wokół nas? - napisała na Twitterze Anna Kalczyńska.

Na prezenterkę "Dzień dobry TVN" spadła ogromna fala krytyki. Po jakimś czasie dziennikarka opublikowała kolejnego tweeta, twierdząc, że jej poprzednia wypowiedź nikogo nie obraża.

- Ten tweet nikogo nie obraża. Nawiązuje do stylu berlińskich parad LGBT, które są niekompatybilne z mentalnością środowisk konserwatywnych w Polsce. A to, że nie chodzę na warszawskie parady równości (wiem, są inne) nie oznacza, że jestem faszystką i że stoję obok Putina. Sorry - skomentowała.

Na wpis Anny Kalczyńskiej zareagował m.in. magazyn "Replika", który porusza tematy LGBT i walczy z homofobią.

- I homofobii ciąg dalszy. Tym razem homofobii nie w wersji hard, jak w wykonaniu np. prezydenta Dudy, tylko homofobii w wersji light – w wykonaniu dziennikarki TVN-u, Anny Kalczyńskiej. A może błędem jest, gdy dziewczyna ma na sobie krótką spódniczkę – nie powinna potem być zaskoczona, że została zgwałcona? Albo sama szła wieczorem? Może to ona jest winna temu, że została zgwałcona? To ten sam sposób myślenia. I zastrzega przy tym, że nie jest faszystką. Nie jest. Jest „po prostu” homofobką i ignorantką, która pielęgnuje w sobie stereotypy i prymitywne uprzedzenia - czytamy na stronie gazety.

Anna Kalczyńska już na początku tego roku musiała zmierzyć się z kryzysem wizerunkowym. W jednym z wydań "Dzień dobry TVN" prowadząca żartowała z wyglądu wokalisty BTS Jungkooka, który zdobył tytuł najprzystojniejszego mężczyzny na świecie. Dziennikarka stwierdziła, że jest on "niespecjalnie męski".

Co myślicie o słowach Kalczyńskiej o LGBT?