Zamknij

Anna Lewandowska "kłamie w zeznaniach"? Dalszy ciąg walki z byłym menedżerem Roberta

15.03.2021 19:24
Anna Lewandowska
fot. FaceToFace/REPORTER/EAST NEWS

Anna Lewandowska i jej mąż od blisko roku toczą sądową batalię z byłym menedżerem piłkarza. Cezary Kucharski domaga się od słynnej pary 39 milionów złotych odszkodowania. Właśnie ukazał się wywiad, w którym Kucharski przekonuje, że Anna Lewandowska w swoich zeznaniach mija się z prawdą.

Anna i Robert Lewandowscy stale odnoszą sukcesy, a ich "pięć minut" zdaje się nie kończyć. Jednak, choć wielu osobom wydaje się, że słynna para nie ma żadnych problemów, to również oni mają powody do zmartwień. W 2018 roku Robert Lewandowski zakończył współpracę z menedżerem, z którym związany był od dekady. Szybko okazało się, że rozstanie to nie będzie łatwe, bo Kucharski ujawnił w mediach informacje, które stawiały piłkarza w złym świetle. Jak twierdził były menedżer "Lewego", sportowiec miał dokonywać podejrzanych transferów finansowych na spółki swojej żony, a wszystko odbywać się miało bez wiedzy niemieckiej skarbówki. Lewandowscy bronią się twierdząc, że Kucharski chce popsuć im reputację.

Zobacz także: Anna Lewandowska pierwszy raz pokazała twarze obu córek. "Pełnia szczęścia"

Anna Lewandowska kłamie w zeznaniach"? Były menedżer Lewego atakuje

Pod koniec 2020 roku do mediów wyciekły zeznania Anny Lewandowskiej, zgodnie z którymi "trenerka Polek" przez stres związany z procesem miała mieć m.in. szczękościsk. Teraz kolejne informacje zdecydował się ujawnić sam były menedżer. W wywiadzie, którego udzielił serwisowi Interia, przekonuje, że Lewandowska kłamie, a to, co zeznaje, mógł podpowiedzieć jej prawnik.

"Anna Lewandowska wysyłała mi zdjęcia swojej córki, wysyłała serduszka i zapraszała mnie do Monachium, pisząc do mnie "wujku". A teraz mówi, że bała się mnie od paru lat i zatrudniła ochroniarza, żeby się przede mną chronić? Te brednie o szczękościsku i utracie laktacji zostały dla niej wymyślone i podsunięte, żeby stygmatyzować moją osobę jako tego złego" - cytuje rozmówcę Interia.

Jak twierdzi Kucharski, Robert i Ania grają według konsekwentnej, przyjętej wcześniej strategii, ale dodaje, że Robert mógł nie być świadom zobowiązań wobec niemieckiej skarbówki, bo był zmanipulowany.

"Myślę, że mógł to robić nieświadomie. Robert jest piłkarzem, natomiast nie ma kompletnie pojęcia o biznesie i jego aspektach prawnych, podatkowych. Jak się rozstawaliśmy, to nie rozróżniał działalności gospodarczej od spółki. Mógł być w jakiś sposób manipulowany. W którymś momencie mógł wiele spraw zrozumieć, ale było już za późno. Pewne rzeczy się wydarzyły i nie było odwrotu. Musiał dalej w to brnąć. I brnie" - powiedział Kucharski.

RadioZET.pl/Interia/AS