Zamknij

Anna Lewandowska ma nową pracę. Została dziennikarką? "Daję sobie szansę na rozwój"

12.10.2020 16:40
Anna Lewandowska
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Anna Lewandowska to kobieta, która lubi stawiać przed sobą nowe wyzwania. Żona Roberta Lewandowskiego postanowiła spróbować swoich sił jako autorka felietonów. W pierwszym tekście opowiedziała o swoich początkach, zdradziła, co dawało jej siłę do systematycznego rozwoju i co jest źródłem inspiracji.

Anna Lewandowska to dla wielu Polek prawdziwa idolka i źródło życiowych inspiracji. Żona Roberta Lewandowskiego nie pozostaje w cieniu sławnego męża, wręcz przeciwnie, przez lata udało jej się stworzyć finansowe imperium i połączyć pasję do zdrowego stylu życia i treningów z ogromną fortuną. Lewandowska to obok Ewy Chodakowskiej największa bizneswoman, która zarabia, jednocześnie pomagając swoim klientom. Właścicielka kilku marek związanych z treningami, zdrowym odżywianiem, a nawet parentingiem, nieustannie się rozwija i poszukuje nowych wyzwań.

Teraz przyszła kolej na nową pracę. "Lewa" została autorką felietonów publikowanych w magazynie "Twój styl". Choć Ania jest autorką książek poradnikowych, to stworzenie felietonu było dla niej nie lada wyzwaniem, co sama przyznała. 

- Gdy zaczęłam pisać mój pierwszy felieton dla "Twojego Stylu", na ekranie komputera miałam czystą kartkę. Muszę ją zapełnić słowami – pomyślałam. To trudny pierwszy krok - opisuje.

Najwyraźniej jednak Lewandowska szybko odnalazła się w nowej formule. Jako pierwszy temat wybrała...samą siebie. Postanowiła opisać swoje doświadczenia w budowaniu własnej wartości, pokonywania problemów i szukaniu inspiracji.

ZOBACZ TAKŻE:  Lewandowska pokazała twarz Klary. "A mówiłaś, że nie będziesz pokazywać dzieci" [FOTO]

Anna Lewandowska ma nową pracę. Żona Roberta Lewandowskiego napisała felieton

Ania w tekście wspomina swoje początki i to, jak z roztargnionej nastolatki zmieniła się w odważną kobietę, która wie, czego chce, potrafi postawić na swoim i walczyć o sukces.

- Sięgam do własnej pamięci i przypominam sobie szaloną, roztargnioną nastoletnią Anię z Podkowy Leśnej pod Warszawą. Miałam mnóstwo kompleksów, wątpliwości, jak wiele dziewczyn w moim wieku. Nie ma się czego wstydzić, tak po prostu było! Z czasem jednak nabierałam coraz więcej wiary w siebie i z tej niepewnej dziewczyny wyrosłam na kobietę, która wie, czego chce. Lubi i docenia to, jaka jest - czytamy.

ZOBACZ TAKŻE:  Anna Lewandowska na odważnym zdjęciu. Zrobiła je dwa dni przed narodzinami Laury

"Lewej" pomogło wypisywanie swoich silnych i słabych stron, a następnie pielęgnowanie pierwszych i próba zmian tych drugich. Ania podkreśliła, że najważniejsze jest określenie swoich mocnych stron i budowanie wokół nich poczucia własnej wartości, które jest niezbędne do odniesienia sukcesu. Zachęciła czytelników do stworzenia własnej listy, na początek nawet skromnej.

- A Ty, co w sobie lubisz? Cenisz? Kochasz? Co uważasz za swoją mocną stronę? Na początek wcale nie trzeba zapełniać tą wyliczanką całej kartki. Wypisz trzy cechy! Co było u mnie na tej kartce sprzed kilkunastu lat? Pracowitość, pozytywne nastawienie, systematyczność. Co będzie na Twojej? - zapytała czytelników.

Lewandowska posłużyła się w tekście także cytatem z Winstona Churchilla, który, a jakże, miał zmotywować fanów trenerki do pracy nad sobą.

- Jak mawiał Churchill, sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu - napisała Ania.

Macie zamiar śledzić felietony "Lewej"?