Zamknij

Anna Lewandowska tłumaczy swoją skromną reakcję w sprawie aborcji

26.10.2020 22:03
Anna Lewandowska
fot. face to face/FaceToFace/REPORTER/EAST NEWS

Anna Lewandowska zareagowała na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w wyjątkowo wyważony sposób. Zaledwie w kilku zdaniach wyjaśniła, że jest jej przykro. Po tym wpisie przeszła w social mediach do "porządku dziennego", prezentując już typowe dla siebie treści. To znów nie spodobało się internautom.

Anna Lewandowska naraziła się wielu swoim fankom swoją skromną reakcją na niedawną decyzję Trybunału Konstytucyjnego dotyczącą aborcji. Trenerka po długiej zwłoce zamieściła mało konkretny wpis, z którego - zdaniem wielu internautek - niewiele wynika i trudno wręcz wnioskować, jaka jest opinia Lewandowskiej w poruszanym temacie.

Komentarze w tej sprawie nadal nie ustają, dlatego Ania zdecydowała się zabrać głos. W odpowiedzi na zarzuty odpisała kilka słów.

Zobacz także: Anna Lewandowska przerywa milczenie w sprawie aborcji. "Czekałam na pani głos"

Anna Lewandowska tłumaczy się że skromnej reakcji na wyrok TK

Na swoim profilu Lewandowska zamieściła zdjęcia z Tatr, którymi zachęca do kontemplowania piękna przyrody. W odpowiedzi do tego pojawiły się komentarze, że w momencie kiedy tysiące ludzi walczą na ulicach o prawa kobiet, ona zachowuje się tak, jakby temat ten nie istniał.

Lewandowska odpowiedziała na wiele tego typu komentarzy. Apeluje o szanowanie tego, że to jest jej profil na Instagramie i przekonuje, że zamieszcza w nim treści, które uznaje za stosowne. Prosi o wzajemny szacunek.

"Serio ? To nie będzie piękny dzień! Polska płonie, kobiety walczą!" - pisze zdenerwowana internautka. A Ania odpowiada:

"Oczywiście, to co się dzieje jest przerażające. Napisałam na ten temat post. proszę o uszanowanie. Ja szanuję Ciebie, szanuję Was. I oto samo proszę. To mój profil... A tutaj dzielę się tym co uważam. W tym dziwnym i smutnym świecie... Potrzeba miłości".

Część komentujących popiera podejście Lewandowskiej. Chwalą ją wręcz za to, że w tym trudnym i stresującym momencie jej profil na Instagramie jest miejscem pełnym spokoju - którego tak wszystkim trzeba. Zauważają też, że Ania zwyczajnie ma prawo do zachowania swoich opinii dla siebie. Wiele osób nie daje się tym tłumaczeniom przekonać. Uważają, że osoby, które mają takie grono fanów, są wręcz zobligowane do tego, by zabierać głos także w trudnych sprawach, pokazać, że życie to nie tylko zdrowe odżywianie, sport i owsianka na śniadanie. Niektóre internautki apelują do Lewej o to, by po prostu była szczera w swej opinii. "Każdy ma prawo do swojego zdania" - piszą.

RadioZET.pl/AS