Zamknij

Anna Maria Sieklucka, gwiazda "365 dni" w ogniu seksistowskich pytań. Dziennikarz przesadził

Sylwia Wamej
29.01.2020 18:44
Anna Maria Sieklucka
fot. Instagram.com/ Anna Maria Sieklucka

Anna Maria Sieklucka, odtwórczyni roli Laury w filmie "365 dni" udzieliła wywiadu magazynowi "Viva!", który odbił się szerokim echem w mediach. Wszystko przez wulgarne i seksistowskie pytania, które padły z ust dziennikarza tego magazynu.

Anna Maria Sieklucka w ogniu seksistowskich pytań. Dziennikarz przesadził 

Anna Maria Sieklucka zagrała główną rolę w filmie "365 dni" na podstawie książki Blanki Lipińskiej o takim samym tytule. 27-letnia gwiazda udzieliła ostatnio wywiadu magazynowi "Viva!", oczywiście w związku z promocją produkcji Barbary Białowąs. Pytania, które padły z ust dziennikarza Romana Praszyńskiego pozostawiają wiele do życzenia. Osoby z branży określają je mianem seksisowskie i wulgarne.

"Czy lubi Pani seks?"

"A jakie to ma znaczenie?"

"Skoro nie lubi Pani seksu, to co Pani lubi?"

"Lubię rozmyślać, analizować, przyglądać się ludziom. Ale nie lubię łatwo oceniać" - wyznała Anna Maria Sieklucka.

Dalsze pytania również są mocno wulgarne. Dziennikarz "Vivy!" nie omieszkał zapytać Anny Marii Siekluckiej o to, czy podczas castingu miała koronkową bieliznę. Nie zabrakło też pytania o doświadczenia seksualne aktorki. Praszyński dopytywał też Sieklucką, czy kąpała się nago w morzu oraz, czy jest fanką nocnych klubów. Odpowiedź nie była satysfakcjonująca dla dziennikarza. Stwierdził,  że odtwórczyni roli Laury najwyraźniej nie ma swobody ze swoim ciałem.

Ptaszyński zapytał, czy aktorka zakochała się w swoim filmowym ukochanym, którego zagrał Michele Morrone. Sieklucka wytłumaczyła, że z filmowym partnerem wykonywała swoją pracę i zagrała intymne sceny seksu. Roman Praszyński nie omieszkał podsumować, że aktorka "brzmi jak kobieta, która ma 57 lat, a nie 27". Sieklucka dała mu do zrozumienia, że poziom pytań zadawanych przez dziennikarza, jest żenujący. Stwierdziła, że na planie erotycznego filmu czuła się bardziej komfortowo, niż podczas rozmowy.

Wywiad poruszył wiele osób ze środowiska dziennikarskiego, m.in. Karolinę Korwin-Piotrowską oraz Jakuba Żulczyka. Rozmowę Siekluckiej i Praszyńskiego skomentowała też Paulina Młynarska.

Roman Praszyński przeprosił Annę Marię Sieklucką

Sam zainteresowany odniósł się do wywiadu i na Facebooku opublikował przeprosiny.

"Poszedłem na wywiad w związku z premierą filmu „365 dni” w reżyserii Barbary Białowąs na podstawie książki Blanki Lipińskiej, który jeszcze przed premierą zyskał miano najbardziej erotycznego filmu w polskiej kinematografii. Konwencja wywiadu, jaką przyjąłem, nie sprawdziła się, ale miałem, być może mylne wrażenie, że koreluje z tematyką filmu i książki" - tłumaczy się dziennikarz. Przeprosiny pojawiły się również na Fan Page'u magazynu "Viva!". Duża część internautów jest oburzona wywiadem i domaga się wyciągnięcia konsekwencji wobec autora rozmowy.

Zagłosuj

Wybierzesz się do kina na film "365 dni"?

Liczba głosów:

RadioZEt.pl/Viva.pl/SW