Anna Mucha jednak nie została pobita? Kierowca BMW przedstawia inną wersję i grozi aktorce sądem

02.10.2018 12:41

W sobotę, 29 września Anna Mucha informowała swoich fanów tym, że została napadnięta w centrum Warszawy podczas udzielania pomocy potrąconemu na pasach pieszemu. Para miała zostać uderzona i potraktowana gazem łzawiącym. Rzekomy napastnik przedstawił swoją wersję wydarzeń. Według niego to aktorka popełniła przestępstwo i przeinaczyła prawdę. Sprawa ma zakończyć się w sądzie.

Anna Mucha jednak nie została pobita? Kierowca BMW przedstawia inną wersję i grozi aktorce sądem fot. Instagram:@taannamucha

W sobotę, 29 września, Anna Mucha opublikowała na swoim Instagramie post, w którym informowała fanów, że ona i jej partner zostali napadnięci. Podczas udzielania pomocy potrąconemu pieszemu jeden z kierowców miał wysiąść z samochodu, uderzyć Muchę oraz użyć wobec pary gazu łzawiącego. Okazuje się jednak, że rzekomy napastnik przedstawił swoją wersję wydarzeń, według której to aktorka jest winna. Zapowiada również, że z Muchą spotka się na drodze sądowej.

Nowe fakty w sprawie pobicia Anny Muchy

Mariusz Keller opublikował na Facebooku oświadczenie, w którym nie szczędzi aktorce ostrych słów. Według jego relacji to Mucha miała uszkodzić jego samochód i być agresywna. Dodatkowo zarzuca jej manipulowanie faktami.

Pani Anno-oświadczam, że Ja, Mariusz Keller, jestem kierowcą tego BMW, którego klakson wprawił w Panią szaleńczą furie na środku al. Jana Pawła II w Warszawie, iż postanowiła Pani rozwalić mi samochód. Widocznie Pani ego nie pozwala Pani na racjonalne myślenie w sytuacji, kiedy udziela Pani pierwszej pomocy ofiarom wypadku (za co gorąco szanuje i zachęcam wszystkich do czerpania wzoru z tego elementu tej historii), ale jeśli nie panuje Pani nad sobą to może czas zastanowić się nad psychiatrą ?”

Manipulowanie historią i robienie z tego takiej szopki medialnej, jaką Pani odstawiła z moim udziałem, to naruszenie wielu paragrafów”.

Oświadczenie Mariusza Kellera 1 fot. facebook.com/mariusz.keller.75

Z kolei w niedzielę pojawił się kolejny wpis, w którym Keller informuje, że złożył zeznania w sprawie, powołując się na miejski monitoring.

Szanowni Państwo biorąc pod uwagę zapis z kilku kamer monitoringu miejskiego, które miałem okazje dzisiaj rano oglądać, oraz to, że właśnie zakończyłem zeznawać na KRP Warszawa Śródmieście, która to monitoring już zabezpieczyła, z całą pewnością można oficjalnie potwierdzić, że pani Anna Mucha oraz jej partner Marcel Sora są podejrzanymi o następujące przestępstwa:
 Art. 234 kk Fałszywe oskarżenie. Mucha możesz zwołać i opłacić 50 000 świadków, którzy potwierdza Twoja wersje, ale monitoringu miejskiego nie przeskoczysz”.

Oświadczenie Mariusza Kellera 2 fot. facebook.com/mariusz.keller.75

Ostatnie zdanie nawiązuje do opublikowanego przez Annę Muchę posta, w którym prosi fanów o pomoc w poszukiwaniu świadków zdarzenia. Wygląda na to, że konflikt między aktorką i jej partnerem a kierowcą BMW prędko się nie zakończy.

RadioZET.pl/MF

Oceń
Tagi