Zamknij

Anna Puślecka walczy z rakiem. Zdradziła, w jakim jest stanie

Patrycja Chudolińska
10.01.2020 15:14
Anna Puślecka
fot. Kamil Piklikiewicz/East News

Anna Puślecka kilka miesięcy temu zdradziła, że walczy z nowotworem piersi. Od tego momentu dzieli się szczerymi przemyśleniami i doświadczeniami w swoich mediach społecznościowych. Teraz zdradziła, jak się czuje po wielu tygodniach leczenia.

Anna Puślecka choruje na nowotwór piersi

Anna Puślecka opowiedziała po raz pierwszy o nowotworze piersi w rozmowie z "Plejadą". O chorobie dowiedziała się na początku kwietnia 2019 roku.

- Odkąd pamiętam, zawsze miałam bardzo dobre wyniki badań. Zresztą badam się nad wyraz regularnie, częściej niż trzeba. Chociaż, jak teraz o tym wszystkim myślę, to przez ostatnie dwa lata, może półtora roku, czułam się nieco zmęczona (...) Uznałam, że jestem przepracowana. Ale wracając do tego dnia przed wylotem na Zanzibar… Kąpiąc się, wyczułam zmianę pod lewą pachą (...) To był spory guz, wielkości połowy małej śliwki, schowany w bardzo nietypowym miejscu, w zgięciu pachy, trudny do zlokalizowania - zdradziła podczas wywiadu.

Później głośno było o liście otwartym Anny Puśleckiej, który napisała do Ministra Zdrowia. Dziennikarka zaapelowała o refundację leku, który jest ratunkiem dla walczących z nowotworem piersi kobiet.

- Panie Ministrze, czy zdaje sobie Pan sprawę, że nie podejmując decyzji o refundacji leku, odbiera Pan mnie i tysiącom Polek, matek, córek, żon, partnerek, szansę na życie! Jak się Pan z tym czuje? Może Pan spać w nocy, Panie Ministrze? Odbiera nam Pan szansę na pracę, cieszenie się rodziną i wychowywanie dzieci - apelowała Puślecka.

Anna Puślecka zdradza, jak się teraz czuje

Teraz dziennikarka opublikowała nowy wpis na Instagramie i zdradziła, w jakim jest stanie.

- Od rana w szpitalu, badania kontrolne, od gabinetu do gabinetu. Życie z chorobą przewlekłą to życie na tykającej bombie. Dziś nie wybuchła, lecz eksplodowała moja radość! Jest dobrze, jest lepiej niż myślałam, jest stabilnie. Do przodu! Szklanka zawsze do połowy pełna, kij ma zawsze dwa końce i medal dwie strony. Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz. Tego nauczył mnie ostatni rok życia - wyciągać tylko pozytywne aspekty nawet ze spraw z pozoru beznadziejnych. To od nas zależy, jak zechcemy przemierzać trudną drogę choroby. Być ofiarą i użalać się nad sobą, czy też z uśmiechem na twarzy stawić jej czoło? Pracować, bawić się i żyć. Każdy dzień ważny, każdy miesiąc, każdy rok. Miłego wieczoru Kochani! - napisała z radością Anna Puślecka.

Fani cieszą się jej szczęściem i życzą jeszcze więcej zdrowia. W rozmowie z "Plejadą" dziennikarka po raz kolejny podkreśliła, że sytuacja jest stabilna i choroba się nie rozwija.

- Jest mniej zmian w kościach i są małe. Założyłam sobie, że się wyleczę i tego się trzymam - powiedziała.

RadioZET.pl/PCh