Zamknij

Anna Samusionek tłumaczy się z "morsowania" w śniegu: "Niech się wstydzi, ten kto widzi"

26.01.2021 12:56
Anna Samusionek
fot. Mateusz Jagielski/ East News

Anna Samusionek opublikowała niedawno nagranie, na którym razem z koleżanką "morsuje" na sucho w śniegu. Dużo emocji wzbudziło pojawienie się aktorki w samym ręczniku, bez bielizny. Gwiazda "Na Wspólnej" wytłumaczyła się w zabawny sposób na Instagramie.

Anna Samusionek uległa modzie na morsowanie. Gwiazda postawiła jednak nie na kąpiel w lodowatej wodzie, tylko nacieranie się śniegiem przy minusowej temperaturze. Filmik, na którym aktorka radośnie wskakuje w samym ręczniku z koleżanką w śnieg, wzbudził spore emocje.

Ci spostrzegawczy zauważyli, że gwiazda "Na Wspólnej" nie ma na sobie bielizny. Całe zamieszanie sprawiło, że aktorka nagrała wideo, w którym w zabawny sposób wytłumaczyła się z "wpadki".

Zobacz też: Anna Samusionek pokazała córkę. Angelika skończyła 18 lat [FOTO]

Anna Samusionek tłumaczy się z "morsowania" w śniegu: "Niech się wstydzi, ten kto widzi"

"Kochani, zaskoczona niespotykaną dla mnie medialną popularnością mojego filmiku z morsowaniem na śniegu w ogródku, pragnę serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy poświęcili tyle czasu, by go "wypromować". Szczerze mówiąc, oglądałam tę scenę wraz z przyjaciółmi parokrotnie przed opublikowaniem i niczego niestosownego nie zauważyliśmy. Może to kwestia wieku i wzroku... Wszyscy mamy 50+. A może tego, że skupiliśmy się na pociesznych podskokach, jakie wymusił "parzący" mrozem śnieg. Cytując klasyka - niech się wstydzi ten, kto widzi" - podsumowała Anna Samusionek.

Aktorka poleciła też wszystkim zainteresowanym jej wdziękami kilka filmów, w których będą mogli zobaczyć aktorkę odsłaniającą więcej ciała.

"Zamiast mozolnego pauzowania tej nanosekundy w kiepskiej rozdzielczości, polecam wielbicielom mojego ciała kilka polskich filmów i produkcji telewizyjnych (poszukajcie sami), gdzie można mnie zobaczyć w całej okazałości i lepszej jakości. Mam tylko nadzieję, że ci, którzy tak gwałtownie dołączyli do grona moich followersów, nie poczują się zawiedzeni... Raczej niewiele tu ekscesów. Jedyne co mogę Wam zaoferować, to radość życia, niepoprawny optymizm, miłość do aktorstwa, szacunek dla drugiego człowieka i uwielbienie dla mojego Stwórcy. Jeśli jesteście tym zainteresowani, zostańcie, proszę" - napisała.

Całe zamieszanie z morsowaniem aktorka przekuła w dobry uczynek. Gwiazda "Na Wspólnej" na aukcję WOŚP wystawiła morsowanie razem z nią. Zażartowała, że odziana będzie oczywiście w strój kąpielowy, nie ręcznik.

"W wyniku tego niespodziewanego zainteresowania postanowiłam, że dziś wrzucę na licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy MORSOWANIE ZE MNĄ (w stroju kąpielowym, nie ręczniku oczywiście) w jakimś warszawskim lub podwarszawskim akwenie. WSPÓLNY FUN, WSPÓLNE ZDJĘCIA I WSPÓLNY CEL, CZYLI KOLEJNY REKORD FINAŁU WOŚP" - napisała. Dobry pomysł?

RadioZet.pl