Zamknij

Antoni Królikowski wspomniał Pawła Królikowskiego. "Jeszcze boli"

25.11.2020 13:29
Paweł Królikowski i Antoni Królikowski
fot. ADAM GUZ/REPORTER/ EAST NEWS

Paweł Królikowski zmarł w lutym 2020 roku, pozostawiając w żałobie najbliższych oraz rzesze fanów. W wywiadzie ukochanego tatę wspomniał Antoni Królikowski. Nie ukrywał, że do tej pory nie poradził sobie z ogromną stratą.

Paweł Królikowski nie żyje - ta informacja była ogromnym ciosem dla bliskich aktora, rzeszy oddanych fanów oraz całego środowiska artystycznego. Gwiazdor uwielbiany przez widzów między innymi za doskonałą rolę w serialu "Ranczo", ceniony juror popularnego programu "Twoja twarz brzmi znajomo" i prezes Związku Artystów Scen Polskich zmarł 27 lutego 2020 roku, po ciężkiej walce z guzem mózgu. Aktor pozostawił w żałobie między innymi ukochaną żonę Małgorzatę Ostrowską-Królikowską oraz trzech synów i dwie córki. Jednym z potomków Pawła jest Antoni Królikowski, jeden z najpopularniejszych obecnie aktorów, znany między innymi z filmów Patryka Vegi.

Antoni Królikowski nie ukrywał, że odejście ojca było dla niego ogromnym ciosem. Aktor we wzruszający sposób wspominał zmarłego ojca, pojawiły się nawet doniesienia, że planuje nakręcić film o Pawle Królikowskim. Upływający czas łagodzi poczucie straty, ale ból nadal jest obecny w sercu Antka, co sam przyznał w jednym z wywiadów. Zdradził także, kiedy najbardziej brakuje mu ukochanego taty.

ZOBACZ TAKŻE:  Małgorzata Ostrowska-Królikowska o życiu po śmierci męża. "Świat teraz przystopował"

Antoni Królikowski wspomina Pawła Królikowskiego. Kiedy najbardziej brakuje mu taty?

W rozmowie z magazynem "Twój Styl" Antoni Królikowski opowiedział między innymi o tym, jak radzi sobie po odejściu ojca. Po kilku miesiącach aktor nadal nie może sobie poradzić z trudną sytuacją.

- Po tej stracie czuję się jak dziecko, które tęskni za tatą. Potrzeba mi więcej czasu, żeby się jakoś od tego odbić. To jeszcze boli - szczerze wyznał Antek.

Królikowski przyznał, że zawsze mógł liczyć na pomoc ojca i nadal są momenty, w których brakuje mu ojcowskiej rady i zwyczajnej rozmowy telefonicznej.

- Brak mi taty często, zwłaszcza gdy potrzebuję drogowskazu, rady. Zawsze mogłem do niego zadzwonić. Prosto z mostu mówił, co myśli. Łapię się czasem na tym, że sięgam po telefon i wciąż mam jego numer w „ulubionych”. Nie umiem go wykasować. Często zastanawiam się: „Co by tata powiedział?” - czytamy.