Zamknij

Barbara Kurdej-Szatan jest przerażona wyrokiem TK. "To powtorne i smutne"

28.01.2021 12:10
Barbara Kurdej-Szatan
fot. Jakub Kaminski/East News

Barbara Kurdej-Szatam w rozmowie z "Plejadą" skomentowała ogłoszenie wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Aktorka znana z serialu "M jak miłość" już w ubiegłym roku protestowała na ulicach Warszawy w obronie praw kobiet.

Barbara Kurdej-Szatan jest aktorką, która często komentuje ważne tematy polityczne i społeczne. W październiku ubiegłego roku, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż przesłanka embriopatologiczna do przerwania ciąży jest niezgodna z Konstytucją RP, gwiazda wraz z innymi protestującymi wyszła na ulice, aby walczyć o wolność wyboru. Po wielu dniach manifestacji temat aborcji zszedł z głównego planu, jednak w środę 27 stycznia ponownie powrócił. Trybunał Konstytucyjny opublikował uzasadnienie wyroku, który następnie w nocy trafił do Dziennika Ustaw, tym samym wchodząc w życie. Kurdej-Szatan nie ukrywa swojego przerażenia i oburzenia w związku z ograniczaniem prawa do aborcji, zwłaszcza w tak trudnej sytuacji, jaką jest śmiertelna i nieuleczalna wada płodu.

- To straszne! Nie wyobrażam sobie, co będzie musiała czuć kobieta, żyjąc 9. miesięcy w świadomości, że dziecko, które urodzi, umrze zaraz po narodzinach. To skazywanie nas na psychiczną i fizyczną męczarnię - powiedziała zdecydowanie Barbara Kurdej-Szatan.

Zobacz także:  Barbara Kurdej-Szatan skrytykowana za śpiewanie kolęd. Poszło o poparcie Strajku Kobiet

Barbara Kurdej-Szatan komentuje ogłoszenie wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji

Barbara Kurdej-Szatan przekonuje, że kobieta sama powinna decydować w tak ważnych kwestiach, jak ciąża i poród. Sama jest szczęśliwą mamą Hani i małego Henryka. Wierzy jednak w prawo do wyboru. Gwiazda sądzi, że mimo nielegalności zabiegu będzie on wykonywany dalej w mniej bezpiecznych warunkach w "podziemiu".

- I to niewyobrażalnie potworne i smutne, że rządzący są tak bezwzględni w tym temacie i nie mają świadomości tego, że kobiety naprawdę potrafią same o sobie i o swoim zdrowiu decydować. Nie potrzebujemy i bardzo nie chcemy narzucania nam decyzji w tak ważnych, osobistych i intymnych sprawach. Niestety, ale tak jak obecna władza powoduje, że ludzie masowo odwracają się od Kościoła, tak i spowoduje, że w naszym kraju zwiększy się działalność "podziemia" i kombinowania. Smutne - podsumowała aktorka.