Zamknij

Barbara Kurdej-Szatan odważnie o alkoholu i narkotykach. "Od zawsze lubiłam imprezować"

01.12.2021 08:40
Barbara Kurdej-Szatan
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Barbara Kurdej-Szatan w swojej książce "Jak to się stało?" odważnie opowiedziała o szalonych imprezach, na których obok alkoholu pojawiały się także narkotyki. Aktorka nie ukrywała, że od zawsze była osobą chętną do zabawy.

Barbara Kurdej-Szatan to jedna z najpopularniejszych polskich osobowości telewizyjnych. Aktorka i prezenterka zrobiła wielką karierę w Telewizji Polskiej, była gwiazdą "M jak Miłość" i prowadzącą największych hitów stacji, takich jak "The Voice of Poland". Z rolą prezenterki pożegnała się prawdopodobnie ze względu na wspieranie Strajku Kobiet i środowisk LGBT, co nie licuje z prorządową wymową telewizji publicznej. Z serialu została z kolei zwolniona po kontrowersyjnym wpisie dotyczącym sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

Ostre słowa pod adresem Straży Granicznej odbiły się szerokim echem, a sprawą ma zająć się prokuratura. Na "Baśkę" spadła fala krytyki, co miało odbić się na jej zawodowej karierze. Wydaje się jednak, że gwiazda radzi sobie na rynku, ma wystąpić w nowym projekcie Polsatu, wydaje także książkę "Jak to się stało?", w której opowiada nie tylko o karierze, ale także życiu prywatnym. Okazuje się, że nie pominęła nawet pikantnych szczegółów związanych z imprezami.

Barbara Kurdej-Szatan o alkoholu i narkotykach. Aktorka kochała szalone imprezy?

Barbara Kurdej-Szatan w swojej książce przyznaje, że należy do osób, które nie stroniły od imprez. Do dziś lubi dobrze się bawić.

- Od zawsze lubiłam imprezować, i to z rozmachem. Do dzisiaj mam tak, że nie zastanawiam się za dużo, nie analizuję, czy powinnam tańczyć do rana albo wypić kolejnego drinka, tylko bawię się w najlepsze, nie martwiąc się na zapas. I tak było z eksperymentowaniem, próbowaniem zakazanego owocu, przekraczaniem granic, kiedy byłam nastolatką. Dzisiaj myślę, że czasami przesadzałam (...) Eksperymentowaliśmy z alkoholem. Przed imprezami piliśmy wódkę, a później jeszcze drinki w klubie - cytuje aktorkę "Super Express".

Co więcej, Basia była także bywalczynią klubów, w których pojawiały się narkotyki. Sama jednak próbowała jedynie marihuany.

- Jeździliśmy też na imprezy techno, na których pojawiały się narkotyki. Raczej mnie do nich nie ciągnęło. Czasem czegoś spróbowałam, ale bardziej dla towarzystwa i nowego doświadczenia (...) Kiedy pierwszy raz zapaliłam trawkę, miałam wrażenie, że zasnęłam. W tym śnie dostałam ataku śmiechu. Dosłownie nie mogłam przestać (...) Nie mam skłonności do nałogów. Popalam papierosy od końca podstawówki, ale nigdy się nie uzależniłam. Mam za to mocną głowę, przez co zawsze mi się wydawało, że nie muszę się zbytnio ograniczać z alkoholem - czytamy.

Kurdej-Szatan to niejedyna aktorka, która opowiedziała o szalonych czasach. Huczne imprezy lubiła także Małgorzata Kożuchowska.