Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Marcin Wojciechowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Barbara Kurdej-Szatan oszukana. Nie weszła na koncert Eda Sheerana, choć kupiła bilety

13.08.2018 11:36

Basia Kurdej-Szatan koniecznie chciała iść na koncert Eda Sheerana, dlatego nie bacząc na informacje, że bilety dawno zostały wyprzedane, dokonała zakupu na niesprawdzonej przez siebie stronie. Okazało się, że za bilety zapłaciła, ale na koncert nie wejdzie.

Barbara Kurdej-Szatan fot. Instagram

Wściekła aktorka zamieściła na Instagramie krótkie wideo, na którym nie przebiera w słowach.

„OSZUŚCI !!!!!!!!! Podobno mnóstwo takich oszukanych osób jak my !!!!!!! Portal viagogo.com - pocałujcie się w d*pę!!!!!! Na pewno tak tego nie zostawię bawcie się kur.. dobrze” – napisała Kurdej-Szatan i swój filmik opatrzyła wieloma wymownymi hashtagami: #edsheeran #koncert #chamstwo #i #prostactwo #viagogo @viagogo_recruitment.
Po pewnym czasie zaktualizowała opis, dodając słowa przeprosin: „Aktualizacja : Organizator Charmmusic nie miał z tym nic wspólnego, przepraszam i wycofuję” – napisała.

Niestety, mleko się rozlało, wideo w kilkanaście godzin zobaczyło blisko 300 tysięcy osób. Fani nie kryją zaskoczenia reakcją aktorki, a także faktem, że kupiła wejściówki w serwisie, który nie był rekomendowany do sprzedaży biletów na koncert Sheerana. Zwracają uwagę, że gwiazda sama jest sobie winna i nie ma o co „kręcić afery”.

„Wystarczyło przeczytać opinie i regulamin. Viagogo nie jest platformą biletową tylko pośrednikiem między sprzedającym bilet (np. mną, bo i dziecko zachorowało, nie mogę iść na wydarzenie, więc bilet chce sprzedać) a kupującym (czyli Tobą, która chce kupić bilet na ostatnią chwilę). Kiedyś przed wejściem krążyły koniki, teraz krążą po necie. Nie wiem o co aferę kręcić...”

„Portal viagogo nie ma nic wspólnego z organizatorem, to stron dla tzw. koników. I są znani z takich przekrętów”.

Niektórzy przyznają jednak, że Barbara Kurdej-Szatan podnosi alarm w słusznej sprawie, bo we wspomnianym serwisie pieniądze utopiło już wiele osób.

„Zdecydowanie portal viagogo.pl to oszuści, sami zostaliśmy oszukani szukając biletów na mecz, Polska-Litwa wszystko było opłacone,a biletów jak nie było w dniu meczu tak nie ma do tej pory :) super że mówi Pani o tym głośno,brawo!!” – piszą.

Czy jednak rzeczywiście aktorka ma jakiekolwiek powody do pretensji, skoro kupowała bilety, mając świadomość, że wejściówki już dawno zostały wyprzedane? Czego mogła oczekiwać, nabywając je nie na stronie autoryzowanego dystrybutora? Oby jak najwięcej osób zwróciło na to uwagę w przyszłości i nie dało się oszukać.

RadioZET.pl/SA

Oceń