Zamknij

Barbara Kurdej-Szatan rozważa zmianę imienia dziecka. Jednak nie Henio?

07.08.2020 16:21
Barbara Kurdej-Szatan zmieni imię dziecka?
fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER/ EAST NEWS

Barbara Kurdej-Szatan niedługo zostanie mamą. Do córeczki Hani miał dołączyć synek Henio. Okazuje się, że aktorka nie jest do końca pewna, jakie imię nada synowi. Czyżby nie chciała "papugować" po Małgorzacie Rozenek-Majdan?

Barbara Kurdej-Szatan to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych krajowych osobowości telewizyjnych i aktorek. Ogromną popularność przyniósł jej udział w kampanii reklamowej jednej z sieci komórkowych, dzięki któremu zaistniała w świadomości telewidzów. Szybko stała się znaną aktorką, mogliśmy oglądać ją w takich filmach jak "Dzień dobry, kocham cię!" czy "Narzeczony na niby", od 2014 roku jest także jedną z czołowych gwiazd "M jak Miłość" i "Pierwszej miłości". Możemy także oglądać ją w produkcji "W rytmie serca".

Prywatnie popularna "Baśka" jest szczęśliwą żoną Rafała Szatana, wokalisty, za którego wyszła w 2011 roku. Rok później na świat przyszła ich córeczka Hania. Wielbiciele Kurdej-Szatan nie posiadali się z radości, gdy aktorka w maju 2020 roku potwierdziła, że spodziewa się drugiego dziecka. Ciąża Basi jest głośnym medialnym wydarzeniem, a sama gwiazda bardzo chętnie dzieli się efektami ciążowych sesji zdjęciowych. 5 sierpnia aktorka zdecydowała się zdradzić imię synka, który niebawem ma przyjść na świat. Okazuje się jednak, że decyzja nie jest ostateczna.

 Barbara Kurdej-Szatan bała się o drugą ciążę. "Lekarz uprzedził mnie, że różnie bywa"

Barbara Kurdej-Szatan zmieni imię synka? Gwiazda komentuje

Wydawało się pewne, że synek Barbary Kurdej-Szatan otrzyma imię Henryk, tak samo jak syn Małgorzaty Rozenek-Majdan. Tymczasem aktorka w rozmowie z portalem Jastrząb Post poinformowała, że wraz z mężem nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji.

- W pierwszej chwili byłam trochę zaniepokojona, bo mam córkę, mam też siostrę. Wiedziałam, jak to jest obchodzić się z kobietami. Ale Rafał powiedział, żebym się nie martwiła, bo on wszystko wie. Na razie imię to Henio, ale zobaczymy dopiero po narodzinach, czy utrzymamy ten pomysł i czy imię będzie pasowało do naszego małego brzdąca - zdradziła.

Basia przyznała, że odrobinę stresuje się przed porodem, ale paradoksalnie przymusowy urlop związany z pandemią koronawirusa bardzo jej pomógł.

- Druga ciąża minęła mi dość szybko, jak teraz o tym myślę i wspominam te miesiące. Trochę inaczej sobie wyobrażałam czas w ciąży, bo miałam nadzieję spędzić go bardziej aktywnie, a tymczasem cały czas siedzieliśmy i ukrywaliśmy się przed wirusem. Niesamowicie odpoczęłam, spędziłam mnóstwo czasu z rodziną, wśród natury, którą kocham i która mnie tak dobrze nastrajała. Jest mi dobrze, jestem wypoczęta, czuję szczęście, lekkość, błogość. Teraz tylko lekki stres przed porodem - czytamy.

Jak myślicie, czy Kurdej-Szatan pozostanie przy Heniu, czy postawi na inne imię?