Zamknij

Baron twierdzi, że nie zachoruje na COVID-19. "Ten wirus mnie nie dosięgnie, bo dbam o siebie i medytuję"

Patrycja Chudolińska
12.05.2020 21:17
Baron
fot. Mateusz Jagielski/East News

Baron dołączył do grona celebrytów, którzy podważają zagrożenie wywołane koronawirusem. W najnowszym wywiadzie dla "Gali" przyznał, że nie wierzy w maseczki. Twierdzi również, że wirus go nie dosięgnie.

Epidemia koronawirusa w Polsce wciąż stanowi poważne zagrożenie. We wtorek 12 maja odnotowano jeden z najwyższych dziennych przyrostów zachorowań. Coraz więcej ludzi podważa jednak zagrożenie COVID-19 i rezygnuje z przestrzegania zaleceń. Wśród osób sceptycznie podchodzących do koronawirusa są także polskie gwiazdy. Szokujące poglądy na ten temat mają przede wszystkim Edyta Górniak, Dorota Rabczewska, Viola Kołakowska i Iwan Komarenko. Celebryci nie wierzą "mainstreamowej telewizji", podważają słuszność noszenia maseczek i odradzają szczepienia.

Do tego grona dołączył teraz Aleksander Baron. Członek zespołu Afromental i chłopak Blanki Lipińskiej stwierdził w wywiadzie na żywo z "Galą", że pandemia koronawirusa, w wyniku której zamknięto większość krajów, to "informacja przepompowana". Muzyk uważa również, że noszenie maseczek, gdy jest się zdrowym, jest bez sensu.

Viola Kołakowska nominowana do Biologicznej Bzdury Roku za wypowiedź o pandemii

Aleksander Baron o koronawirusie. Twierdzi, że nie zachoruje

Baron podczas transmisji na żywo na Instagramie magazynu "Gala" opowiedział przede wszystkim o swoim związku z Blanką Lipińską. W pewnym momencie pojawiło się jednak pytanie o epidemię koronawirusa.

- Ja uwielbiam dociekać prawdy, dociekać faktów i czytam informacje z różnych źródeł, które absolutnie nie są proponowane przez media mainstreamowe. Telewizję odciąłem, żeby się tym nie stymulować. W mainstreamowych źródłach jest to, co powinieneś usłyszeć. Ja używam takich źródeł, że niestety nijak się to nie ma do tego, co jest prezentowane w mediach(...) Noszenie maseczki, kiedy jesteś zdrowy, jest bezsensowne. Każdy z nas ma własny system immunologiczny, który się "upgraduje" (wzmacnia - ang.) w styczności z bakteriami. Jeżeli nie masz z nimi kontaktu, spada twoja odporność i jesteś bardziej podatny. Nie wierzę w maseczki - powiedział Baron.

Baron jest przekonany, że koronawirus go nie dosięgnie. W rozmowie z "Galą" zdradził, że stara się żyć zdrowo i medytuje.

- Wydaję mi się, że największym wirusem, który dotyka nas wszystkich, jest propaganda i informacja. Te wirusy były od zawsze, więcej ludzi zdziesiątkował wirus HIV. To jest cykliczna sprawa. Informacja jest taka, że trzeba zrobić "lockdown" (zakaz wyjścia - ang.) na cały świat. Jest to informacja przepompowana. Wiem to z moich źródeł. Wszystkie choroby wewnętrzne, rak, problemy ze skórą, to się zaczyna od twojej głowy. Wiem, że ten wirus mnie nigdy nie dosięgnie, bo dbam o siebie, medytuję, i nie martwię się tym, jakie są statystyki zgonów z każdego dnia.

Artysta podkreślił, jak ważny dla niego jest również instrument o nazwie hang drum. Ukochany Blanki Lipińskiej wierzy, że wibracja tego bębna może uzdrawiać.

- To jest taki instrument, który cię leczy. (...) Każdy dźwięk jest wibracją. Ten instrument jest dostrojony do 440 herców. Jest dostrojony do wibracji ziemi. Ta wibracja ma tę specyfikę, że może cię uzdrowić, może zadać ci ból, może cię uśpić. Jest on leczącym instrumentem, a dodatkowo pięknie brzmi - wyznał Baron podczas wywiadu z "Galą".

Co myślicie?

RadioZET.pl/PCh