Zamknij

Bartłomiej Topa ze spuchniętą twarzą mówi o chorobie. Poruszające wideo obiegło sieć

04.12.2020 15:48
Bartłomiej Topa
fot. Justyna ROJEK/East News

Bartłomiej Topa wystąpił w kampanii na rzecz osób cierpiących na dziedziczny obrzęk naczynioruchowy (HAE). Aktor pojawił się w spocie ze spuchniętą twarzą, by pokazać, jak wyglądają osoby dotknięte tą rzadką chorobą. 

Bartłomiej Topa jest znanym aktorem teatralnym i filmowym. Popularność przyniosła mu rola Zenka w serialu "Złotopolscy", lecz miejsce w pierwszej lidze polskich aktorów zapewniły mu kreacje m.in. w "Boisku bezdomnych", "Domu Złym", "Drogówce", "Prostych pragnienia" i filmie "Dziura w głowie". Można go było podziwiać także w serialu TVN "Pod powierzchnią". Ponadto artysta chętnie bierze udział w kampaniach społecznych, w których nierzadko podejmuje się odważnych zadań aktorskich. 

Kilka lat temu głośno było o akcji "Autyzm - całe moje życie" zrealizowanej przez Fundację Synapsis. Bartłomiej Topa wcielił się osobę autystyczną. Chodził po ulicach Warszawy i wymachiwał rękami, błądził wzrokiem i dziwnie się zachowywał. Wiele osób myślało, że aktor jest pod wpływem środków odurzających. Po tym jak przechodzenie zaczęli nagrywać aktora i drwić z niego w sieci, Topa wyjaśnił, że wziął udział w eksperymencie społecznym. - Dla mnie to było zadanie aktorskie, ale dla wielu ludzi to codzienność, z którą muszą się zmagać - powiedział w spocie Fundacji Synapsis. 

Bartłomiej Topa wzruszająco o zmarłym synu. Przypomniał o rodzinnej tragedii 

Bartłomiej Topa wystąpił w kampanii społecznej

Gwiazdor filmów Smarzowskiego pojawił się w kolejnej szczytnej akcji. Bartłomiej Topa został bohaterem kampanii Stowarzyszenia "Pięknie Puchnę", której celem jest zwiększenie świadomości o chorobie zwanej dziedzicznym obrzękiem naczynioruchowym (HAE). Schorzenie jest bardzo rzadkie, a osoby nim dotknięte często czekają na prawidłową diagnozę kilkanaście lat. Ataki choroby prowadzą do silnych obrzęków i bólu, a gdy obejmą górne drogi oddechowe, mogą doprowadzić do śmierci. 

Bartłomiej Topa wystąpił w spocie z ogromnym obrzękiem na twarzy i przedstawił historię jednego z chorych.

- Prawie się udusiłem. Czułem, że umieram. Tym razem obrzęk sam ustąpił. Miałem szczęście - mówi w nagraniu aktor. 

- Każda choroba wyzwala strach – nie wiemy co przyniesie przyszłość, obawiamy się utraty kontroli nad własnym zdrowiem, a czasem nawet życiem.
Udział w kampanii Stowarzyszenia Piękne Puchnę był dla mnie ogromnym wyzwaniem. Nie tylko dlatego, że “ubrałem” na twarz skomplikowaną i czasochłonną charakteryzację. Wierzcie mi, że w upale było to ekstremalne wyzwanie. Ale też dlatego, że cierpienie i strach przed śmiercią, który teraz w pandemii odczuwamy wszyscy, dla których ludzi poznałem na planie – pacjentów z HAE – trwa od zawsze - napisał Topa w poście zamieszczonym w social mediach. 

- Zatem jeśli moja "gęba" może pomóc, to ja nią służę. Wysłuchajcie historii Pana Grzegorza, pacjenta cierpiącego na cholernie skomplikowaną chorobę, o której prawdopodobnie nigdy nie słyszeliście… Aż do teraz. Powiedzcie o niej innym. Proszę. "HAE. Walczyć o oddech. Wytrzymać ból" - zaapelował.