Zamknij

Bartosz Opania zniknął z mediów przez chorobę. Aktor ujawnił, co się z nim działo

19.10.2021 16:36
Bartosz Opania
fot. Tomasz Urbanek/East News

Bartosz Opania na jakiś czas wycofał się z życia publicznego. Aktor znany z roli doktora Latoszka w "Na dobre i na złe" dopiero teraz wyznał, że powodem jego absencji była poważna choroba. Artysta zmagał się z nią od prawie dwóch lat. 

Bartosz Opania zdobył popularność rolą doktora Witolda Latoszka w serialu "Na dobre i na złe". Przez lata uchodził za jednego z najprzystojniejszych aktorów grających w telenoweli, a także w polskim show-biznesie. Ale uznanie przyniosły mu przede wszystkim role filmowe, m.in. w "Historii kina w Popielawach" Jana Jakuba Kolskiego, za którą otrzymał nominację do Orłów, a także kreacje w "Ciszy" i  "Daleko od okna". Szczególnie damska części publiczności zapamiętała go jako Mateusza w komedii romantycznej "Zakochani", gdzie stworzył namiętny duet z Magdaleną Cielecką. 

Prywatnie Bartosz Opania jest synem aktora Mariana Opani. Ma czworo dzieci, w tym trzech synów i urodzoną w 2004 roku córkę. Aktor wielokrotnie pokazywał się z rodziną na premierach, sprawiając wrażenie szczęśliwego i spełnionego życiowo człowieka. Nikt z fanów nie podejrzewał, że z serialowym doktorem Latoszkiem może dziać się coś złego. Jednak gdy w 2019 roku do sieci trafiły zdjęcia zmienionego Opani na premierze spektaklu "Telewizja kłamie", wśród wielbicieli aktora pojawiły się głosy zaniepokojenia. Wkrótce artysta wycofał się z życia publicznego. 

Bartosz Opania walczy z depresją 

Syn Mariana Opani dopiero po dwóch latach wyjawił, że powodem jego zniknięcia była ciężka depresja. Akor długo nie chciał poruszać tematu w mediach, lecz zdecydował się opowiedzieć o swoim problemie dla dobra innych, którzy potrzebują pomocy. 

- Nie chciałbym epatować tą sytuacją w żaden sposób, ale ponieważ jest to dosyć poważny problem społeczny i ludzki, to powiem - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" Opania. - Generalnie byłem chory na depresję i ta choroba bardzo dużo mi zabrała. Chciałbym namówić wszystkich, aby pochylali się nad takimi osobami, byli bardzo czujni, bo to jest naprawdę bardzo przewlekła, ciężka choroba - podkreślił. 

Opania wykorzystał czas izolacji w pandemii na walkę z depresją. Jak podkreśla, obecnie kontynuuje proces leczenia, lecz chce wrócić do grania i zrealizować artystyczne plany m.in. wydać w końcu upragnioną płytę.

Jest taka obawa, że gdy się o tym mówi to zaczyna to być modne, ale to dobrze. Lepiej patrzeć na ludzi w ten sposób i być czujnym, niż nie zauważyć tego, że ktoś jest pogrążony w ciemności - podkreślił aktor. 

Bartosz Opania jest kolejną znaną osobą, która publicznie opowiedziała o zmaganiach z depresją. Przy okazji kampanii "Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję" do problemu przyznało się wiele gwiazd. Akcję wspierają znane nazwiska, m.in. Urszula Dudziak, Andrzej Seweryn, Krzysztof Cugowski i Bożena Dykiel. 

EN_01288367_0160
fot. TRICOLORS/East News