Zamknij

Beata Kozidrak odwołała się od wyroku. To nie koniec sprawy wokalistki?

18.11.2021 09:39
Beata Kozidrak
fot. Mateusz Jagielski/East News

Beata Kozidrak usłyszała wyrok i poniesie konsekwencję prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Artystka postanowiła jednak odwołać się od decyzji sądu. Okazuje się, że także prokurator ma nie być nią usatysfakcjonowany.

Beata Kozidrak to niewątpliwie jedna z najważniejszych polskich wokalistek, która dla wielu osób jest ikoną krajowej muzyki rozrywkowej. Wraz z zespołem Bajm stworzyła wiele ponadczasowych hitów, które doceniają kolejne pokolenia słuchaczy. Ciężko nie znać takich przebojów jak "Biała armia", "Nie ma wody na pustyni" czy "Płynie w nas gorąca krew". Wielbiciele Kozidrak wielokrotnie podkreślali, że 61-latka nadal imponuje na scenie nie tylko talentem, ale także zaskakującą energią. W ostatnim czasie jednak można mówić o wizerunkowym kryzysie gwiazdy. Wszystko za sprawą kłopotów z prawem.

Na początku września 2021 roku Beata Kozidrak została zatrzymana przez policję. Gwiazda Bajmu prowadziła pod wpływem alkoholu, badanie alkomatem miało wykazać dwa promile. Odebrano jej prawo jazdy, a do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów wpłynął akt oskarżenia. Kozidrak przeprosiła publicznie za swoje zachowanie, ale musiała zmierzyć się z falą krytyki.

Beata Kozidrak prowadziła pod wpływem alkoholu. Wokalistka odwołała się od wyroku sądu

29 października zapadł wyrok w sprawie wokalistki. Została skazana na sześć miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie, 10 tysięcy złotych grzywny, którą ma zostać wpłacona na Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Otrzymała także zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 5 lat. Jak informuje "Super Express", zdecydowała się na odwołanie od wyroku.

- W odpowiedzi na pytanie nadesłane drogą elektroniczną w dniu 12 listopada 2021 r. informuję, iż w związku z wniesionym sprzeciwem wyrok nakazowy wydany w sprawie utracił moc, w związku z tym nie podlega wykonaniu - miał poinformować wiceprezes Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie, Grzegorz Krysztofiuk.

"Super Express" informuje, że Kozidrak miała nie chcieć zgodzić się na wykonywanie prac społecznych. Jednocześnie prokurator także nie zgadza się z decyzją sądu i chce surowszej kary dla wokalistki.

xx