Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Beata Tadla ma nowego adoratora? „To jeszcze nie miłość”

19.07.2018 15:09

Beata Tadla była związana z Jarosławem Kretem pięć lat. Ciężko przeżyła rozstanie i pragnie rozpocząć nowy życiowy etap. Podobno w jej życiu pojawił się także nowy mężczyzna. Jednak póki co uczucie nie wybuchło jeszcze z całą mocą. Czy to się zmieni?

Beata Tadla ma nowego adoratora? „To jeszcze nie miłość” fot. EAST NEWS

Rozstanie Beaty Tadli i Jarosława Kreta po pięciu latach związku nie należało do najprzyjemniejszych. Prezenter pogody miał rzekomo wymagać zbyt dużej wolności i przestał zajmować się Beatą. Pojawiły się lakoniczne wypowiedzi, łzy, a nawet złośliwe posty w mediach społecznościowych. Kret po wizycie w Indiach postanowił się zmienić i odzyskać uczucie dziennikarki, jednak ta nie wydaje się już zainteresowana 54-latkiem. Możliwe za to, że zainteresowała się kimś innym.

Nowy mężczyzna w życiu Beaty Tadli?

Beata Tadla najwyraźniej pogodziła się z rozstaniem, bowiem regularnie spotyka się z przyjaciółmi, z którymi wyjechała niedawno do Bukowiny. Podobno w planach ma również podróże zagraniczne. Zamierza zamienić odwiedzić Kubę i Stany Zjednoczone. Sama w wywiadzie przyznała, że pragnie rozpocząć nowy etap w swoim życiu.

- Zaczynam nowy rozdział z bardzo dobrym nastawieniem. Przeszłości już nie zmienię. Mogę zadbać tylko o teraźniejszość - opowiada.

Prawdopodobnie nowy etap może być związany z mężczyzną, który od pewnego czasu przewija się w życiu Tadli. Jak ustaliły tabloidy, ma on na imię Adrian i jest specjalistą do spraw komunikacji. Podobno Beata zna go od lat, bowiem często pojawiał się w telewizji w roli eksperta.

Jeśli jednak wierzyć wypowiedziom znajomych prezenterki póki co nie ma mowy o gorącym uczuciu, choć ciężko również nazwać ich relację chłodną.

- To jeszcze nie jest miłość. Łączy ich przyjaźń, Beata może na niego liczyć, ufa mu. Ale kto wie…

Brak pośpiechu ze strony Tadli wydaje się zrozumiały.

Ona chciałaby się czuć bezpiecznie, że jeśli ktoś jej coś obieca, to bezwzględnie dotrzyma słowa. Chciałaby, żeby kochał ją z tym całym bagażem doświadczeń, z jakim przyszło jej żyć. 

Miejmy nadzieję, że sympatycznej prezenterce uda się otworzyć nowy rozdział w sposób, który sobie zaplanowała.

RadioZET.pl/MF

Oceń