Zamknij

Big Brother: Kamil Lemieszewski pozował nago. Odważne zdjęcia krążą po sieci

Judyta Wanicka
19.11.2019 16:55
Big Brother: Kamil Lemieszewski
fot. Instagram:@sir_lemie

Kamil Lemieszewski z "Big Brothera" pozował nago w sesjach. Odważne akty uczestnika można oglądać na Instagramie. Kamil pozowała do magazynów i reklam. W jego bogatych zbiorach pojawiają się także nagie zdjęcia z kolegą.

Kamil Lemieszewski należy do najbarwniejszych uczestników drugiej edycji "Big Brothera" w TVN7. Na wejściu przedstawił się jako człowiek tysiąca zwodów. Z wykształcenia jest pielęgniarzem-położnikiem, ale pracował już jako aktor, kaskader, cyrkowiec i barman. Grał epizody w wielu zagranicznych filmach, takich jak „Król Artur”, „Peaky Blinders”, „Han Solo” czy „Gwiezdne wojny – historie”. Ekscentryczny uczestnik robi także karierę w modelingu. Obecnie mieszka w Londynie, gdzie często bierze udział w sesjach fotograficznych dla rożnych marek. To tam po raz pierwszy spotkał Oliwię Miśkiewicz z "Love Island"

Love Island: Oliwia była dziewczyną Kamila z "Big Brothera"? Zdradza, co ich łączyło

Kamil Lemieszewski nago na zdjęciach

36-letni Kamil Lemieszewski mieszka w Londynie, gdzie z powodzeniem robi karierę w fotomodelingu. Wystarczy przejrzeć oficjalne profile celebryty na Instagramie, by przekonać się o jego nadzwyczaj bogatym portfolio. Kamil ma na swoim koncie mnóstwo sesji dla prestiżowych magazynów oraz marek ekskluzywnych produktów dla mężczyzn. Wśród nich pojawiają się prawdziwe "smaczki". Kamil pozuje nago w zmysłowych pozach z rozebraną modelką. W jednej z sesji zakrywa swoje przyrodzenie... plastrem mięsa.

Kamil z "Big Brothera" może się pochwalić nienaganną sylwetką. Jest wysoki i umięśniony, a do tego ma charakterystyczne rysy twarzy. To sprawia, że 36-latek często jest angażowany do nagich sesji i aktów.

Kamil Lemieszewski z "Big Brothera" lubi prowokować w mediach społecznościowych. Na jego profilu można znaleźć sporo prześmiewczych zdjęć, na przykład taką, na których pozuje z kolegą w stringach...

RadioZET.pl/jw