Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Marcin Wojciechowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Billionaire Boys Club: seks afera Kevina Spaceya zrujnuje film?

21.08.2018 11:33

Premiera filmu „Billionaire Boys Club” odbyła się w piątek, 17 sierpnia. Okazuje się, że w amerykańskich kinach najnowsze dzieło z udziałem Kevina Spaceya nie cieszy się dużym zainteresowaniem. Już teraz mówi się o finansowej klapie. Pierwszy dzień emisji w kinach przyniósł rekordowo niskie wpływy.

Billionaire Boys Club: seks afera Kevina Spaceya zrujnuje film? fot. screen YouTube

„Billionaire Boys Club” to ostatni film, w którym Spacey zdążył zagrać, zanim jeszcze na jaw wyszły szokujące oskarżenia o molestowanie seksualne. Z premierą filmu długo zwlekano — ostatecznie doszło do niej w miniony piątek, 17 sierpnia 2018. Jest to więc jednocześnie pierwszy film z udziałem Spaceya, który ukazał się już po głośnej seks aferze.

Jej konsekwencje — co nie dziwi — aktor ponosi od samego początku. Po wypłynięciu oskarżeń Spacey zdecydował odsunąć się od publicznego życia. Szybko został usunięty z nakręconego już filmu „Wszystkie pieniądze świata”, co dobitnie pokazało, że w show-biznesie gwiazdor jest już skończony. Potem aktora zwolniono z hitowego „House of Cards”. Ponadto przez długi czas przekładano premierę nagranego jeszcze przed aferą „Billionaire Boys Club”. Niestety okazało się, że wybieg ten nie przyniósł pozytywnych skutków.

„Billionaire Boys Club” finansową klapą

Trudno sobie wyobrazić, że film, który wyprodukowano za sumę 15 milionów dolarów, pierwszego dnia emisji w kinach zarobił zaledwie... 126 dolarów. To około 500 złotych. Kolejnego dnia przyniósł już nieco więcej, bo 162 dolary. Wynik weekendowy to całe 618 dolarów, co jest z pewnością jednym z najniższych wyników sprzedażowych w historii kina.

Pokazuje to, że nadzieje dystrybutorów okazały się płonne. Jak w jednej z wypowiedzi kilka miesięcy temu wyjaśnił przedstawiciel Vertical Entertainment, firma miała nadzieję na to, że skandal wokół Kevina Spaceya nie pokrzyżuje im szyków.

„Mamy nadzieję, że te niepokojące podejrzenia dotyczące zachowania pewnej osoby, które nie były publicznie znane, kiedy film był tworzony niemal dwa i pół roku temu, osoby, która gra małą rolę drugoplanową w »Billionaire Boys Club«, nie storpeduje premiery filmu” — cytuje Gazeta Wyborcza.

O czym jest „Billionaire Boys Club”?

Film opowiada o grupie młodych chłopaków, którzy wpadają na genialny, choć nie do końca uczciwy pomysł na szybkie zarobienie majątku. Wykorzystują do niego tzw. schemat Ponziego — czyli schemat tworzenia piramidy finansowej. Udaje im się zarobić, ale na krótko. Przez swoje działania błyskawicznie tracą majątek, co zmusza ich do kolejnych, coraz bardziej kontrowersyjnych działań.
W role członków tytułowego klubu miliarderów wcielili się m.in. Taron Egerton oraz Alsen Elgort. Z kolei Kevin Spacey pojawił się w roli drugoplanowej — zagrał bogacza, homoseksualistę i mentora chłopaków, Rona Levina.
Patrząc na zainteresowanie filmem w USA, trudno spodziewać się, by trafił on do polskich kin.

RadioZET.pl/Wyborcza.pl/SA

Oceń