Zamknij

Blanka Lipińska wyrzuciła telefon z 4. piętra. "Nie chcę tego robić". Co się stało?

08.10.2021 14:01
Blanka Lipińska
fot. VIPHOTO/East News

Blanka Lipińska znana jest jako autorka jednej z najbardziej kontrowersyjnych polskich powieści. Celebrytka ponownie zaszokowała, wyrzucając drogi telefon z 4. piętra, co relacjonowała za pośrednictwem mediów społecznościowych. Dlaczego to zrobiła?

Blanka Lipińska to osobowość, którą śmiało można nazwać krajowym fenomenem show-biznesu ostatnich lat. Do niedawna nieznana w mediach promotorka "ring girls" i menadżerka nocnych klubów zasłynęła w całym kraju, gdy zdecydowała się napisać powieść. Jej erotyk "365 dni" okazał się strzałem w dziesiątkę, choć krytycy nie pozostawili na książce i talencie pisarskim jej autorki suchej nitki. Blanka jednak mogła cieszyć się z ogromnego sukcesu, książkowa seria stała się bestsellerem, a kinowa adaptacja, choć nagrodzona antynagrodą Złotej Maliny, odniosła komercyjny sukces i była najczęściej oglądaną pozycją w ofercie polskiego Netflixa. Lipińska wkroczyła z marszu do grona krajowych celebrytek, a jej związek z popularnym Baronem głośno komentowały media.

Nie jest tajemnicą, że Blanka jest osobowością mocno kontrowersyjną, nawet jeśli nie robi wiele, by za taką uchodzić. Z pewnością medialny rozgłos dotyczący autorki "365 dni" nie ucichnie po jej ostatniej relacji z Francji. Celebrytka opublikowała bowiem nagranie, na którym widzimy, jak wyrzuca z okna na 4. piętrze niezwykle drogi telefon komórkowy. Z pewnością wielu osobom, które na takie urządzenie muszą ciężko pracować, włos zjeżył się na głowie.

Blanka Lipińska wyrzuciła Iphone'a z 4. piętra. Dlaczego to zrobiła?

Blanka Lipińska, choć surowo oceniana przez krytyków, jest jedną z najpoczytniejszych polskich autorek. Autorka "365 dni" wyjechała na francuski Festiwal Książek w Szampanii. Oczywiście swoją podróż relacjonowała za pośrednictwem mediów społecznościowych. Na Instastory pokazała między innymi, jak wyrzuca z 4. piętra bardzo drogiego iPhone'a 12. Nie kryła jednak obaw, że smartfon rozpadnie się w zetknięciu z chodnikiem.

- Telefon, jak widzicie, działa i nie czarujmy się, jest to iPhone 12 (...) Rzucam?! Boję się. Rzucać? Dobra, Jezu, naprawdę się boję - relacjonowała. 

Wbrew obawom Blanki, smartfonowi nie stała się krzywda, choć zachowanie celebrytki było bez wątpienia ryzykowne. W sieci pojawiły się także niepochlebne komentarze.

- A czyim telefonem robiła zdjęcie?

- Zapłacili, to rzuciła, od siebie dodała cały ten cyrk.

- Żeby wyrzucać celowo dowolny obiekt z czwartego piętra na publiczny parking/chodnik/ulicę, trzeba być idiotą. Ktoś może tym w głowę dostać, czyjś samochód może zostać uszkodzony - czytamy.

Rzeczywiście, wyrzucanie sprzętu przez okno prawdopodobnie nie było konieczne.