Zamknij

Blanka Lipińska zoperowała twarz, ale coś poszło nie tak. Teraz ukrywa skutki zabiegu [FOTO]

10.05.2021 14:54
Blanka Lipińska
fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER/EAST NEWS

Blanka Lipińska przeszła zabieg usunięcia torebek tłuszczowych z policzków. Jednak, jak sama przyznała, zdecydowała się na operację zbyt późno i w efekcie ma teraz zwisającą skórę. "Jak pochylam twarz, to skóra się marszczy" - wyznała szczerze fankom. 

Blanka Lipińska odniosła sukces jako autorka erotycznych powieści o przygodach Laury i Massima. "365 dni" okazało się bestsellerem i doczekało się ekranizacji. Wprawdzie "365 dni" w reżyserii Barbary Białowąs zdobyło Złotą Malinę za najgorszy scenariusz, lecz nie zraża to pisarki do nakręcenie kolejnego dzieła, tym razem adaptacji powieści "Ten dzień". Na ekranie ponownie mają się pojawić Anna Maria Sieklucka i Michele Morrone

Przez ostatni rok Blanka Lipińska elektryzowała opinię publiczną swoim związkiem z Aleksandrem Baronem. Pisarka regularnie dzieliła się relacjami ze wspólnie spędzanego lockdownu, ale mimo romantycznej atmosfery związek nie wytrwał próby czasu. Obecnie autorka "365 dni" stara się cieszyć wolnością, oddając się egzotycznym podróżom i skupiając się na urządzaniu nowego mieszkania. Gwiazda nie zapomina jednak o fankach spragnionych opowieści o sekretach jej wyglądu. W ostatniej relacji na Instastories Blanka Lipińska opowiedziała o skutkach pewnej nietrafionej operacji, którą zafundowała sobie przed trzydziestką.

Blanka Lipińska na starych zdjęciach. Jakie operacje plastyczne przeszła autorka "365 dni"?

Blanka Lipińska przeszła zabieg usunięcia tłuszczu z policzków

Blanka Lipińska od dawna otwarcie przyznaje, że obecny wygląd zawdzięcza m.in. zabiegom medycyny estetycznej. Pisarka przyznała się do powiększenia biustu, wypełnienia ust oraz wolumetrii twarzy. Nie miała też problemów, by opowiedzieć fankom o zabiegu usunięcia torebek tłuszczowych z policzków. W młodości narzekała bowiem na pucołowatą twarz i marzyła o tym, by odpowiednio ją wyszczuplić. Zabieg wykonała w wieku 26 lat, lecz jak przyznaje, powinna była to zrobić dużo wcześniej. Niestety w jej przypadku rezultaty nie były zadowalające. 

Słuchajcie, ja to zrobiłam, jak miałam 26 lat. Moim zdaniem to było za późno. Lekarz zresztą też mi powiedział, że to się robi grubo przed trzydziestką, żeby skóra się zdążyła naciągnąć z powrotem. Czy zdążyła mi się skóra naciągnąć? Nie! Słuchajcie, ja mam tutaj za dużo skóry, zresztą jak pochylam twarz, to mi się tu skóra marszczy. Dlaczego? A no dlatego, że kiedyś tu miałam więcej, więc to było napięte - wyznała na Instastory. 

Pomimo powstania mankamentu pisarka nie żałuje, że zdecydowała się na wyszczuplenie twarzy. Mimo to ostrzegła fanki przed możliwymi konsekwencjami zabiegu. 

Czy żałuję? Absolutnie nie, bo moim większym marzeniem od tego, żeby mi skóra nie wisiała, było to, żeby mi się zapadły policzki. Ale to musicie mieć tego świadomość, że wam może ta skóra wisieć, bo tu wam naturalnie wypełniał ten tłuszcz (...) Ja wiedziałam o tych wszystkich rzeczach, zanim zdecydowałam się na operację i zdecydowałabym się jeszcze raz. Ja jej kompletnie, absolutnie nie żałuję, ale musicie sobie zdawać z tego sprawę, że z czasem wasza skóra traci jędrność i działa na nią grawitacja, i tutaj wam się mogą pojawić chomiki albo żaluzje, tak jak u mnie, bo zostaje wam za dużo skóry, która się nie zbiegła – w moim przypadku się nie zbiegła i potem sobie zostajecie z taką dyndającą skórą. To wszystko, wiecie, życie to sztuka wyboru. Moje drogie, zastanówcie się nad tym bardzo poważnie, bo wasza twarz zmienia się, bardzo ważne w tym, jak wygląda wasza twarz, jest wasz zgryz i to, jakie macie zęby. Każdy ortodonta wam powie, że układ szczęki i żuchwy jest niezwykle ważny dla owalu twarzy, więc czasami wystarczy korekta zgryzu, a czasami to się samo zmieni z wiekiem. Tak że moje kochane dziewczynki, czy warto od razu sięgać po chirurgię plastyczną? No nie - wyjaśniła Blanka Lipińska. 

Mama Blanki Lipińskiej w bikini. 60-latka zachwyca obłędną figurą! [FOTO]