Zamknij

Katarzyna Bosacka odtworzyła "koszyk Dudy" z 2015 roku. Różnica w cenach jest powalająca

Maciej Friedrich
12.01.2022 16:56
Katarzyna Bosacka
fot. screen: YouTube

Katarzyna Bosacka, znana dziennikarka i specjalistka żywieniowa, postanowiła sprawdzić, ile obecnie zapłacimy za "Koszyk Dudy", czyli zakupy, jakie zrobił obecny prezydent w 2015 roku. Okazuje się, że różnica w cenie za podstawowe produkty spożywcze jest powalająca.

Katarzyna Bosacka to popularna dziennikarka specjalizująca się w kwestiach zdrowego odżywiania, medycyny, zdrowia i urody. Popularność zdobyła dzięki programom emitowanym na antenie TVN Style, mogliśmy oglądać ją między innymi w formacie "Wiem, co jem i wiem, co kupuję". Na swoim koncie ma wiele publikacji, a od 2019 roku prężnie działa w internecie, publikując nowe materiały za pośrednictwem Instagrama i serwisu YouTube. Znana jest z komentowania bieżących spraw związanych z odżywianiem i medycyną, nie boi się przy tym mocnych opinii. Negatywnie wypowiedziała się między innymi o promowaniu przez rapera Matę niezdrowych posiłków, skrytykowała także antyszczepionkowe teorie Edyty Górniak.

W dobie rosnącej inflacji i wszechobecnych podwyżek Bosacka postanowiła sprawdzić, jak wzrosły ceny podstawowych produktów spożywczych. Odtworzyła tak zwany "koszyk Dudy". Chodzi o zakupy, jakie Andrzej Duda, wtedy jeszcze nie będąc prezydentem, zrobił w jednym z dyskontów. Chciał w ten sposób pokazać, jak wysokie są ceny w Polsce. Okazuje się jednak, że obecnie za podobne produkty musimy zapłacić o wiele więcej, co dobitnie pokazała dziennikarka.

ZOBACZ TAKŻE: Katarzyna Bosacka: Ograniczanie jedzenia mięsa to nie tylko moda, ale głównie działanie prozdrowotne

Katarzyna Bosacka odtworzyła "Koszyk Dudy". O ile przez 7 lat wzrosły ceny produktów spożywczych?

Na kanale Katarzyny Bosackiej w serwisie YouTube pojawił się film, w którym dziennikarka porównuje ceny produktów z "koszyka Dudy" w latach 2015 i 2021. Andrzej Duda w swoim koszyku umieścił przed laty: pół kilograma chleba krojonego, trzydzieści jaj, 400 gramów sera żółtego, litr mleka, litr oleju rzepakowego, dwa litry soku pomarańczowego, margarynę, "jajko z niespodzianką" oraz kilogram cukru. Na rachunku widniała kwota 37 złotych i 2 grosze. Miało to dowodzić, że w kraju pod rządami PO panuje drożyzna.

Okazuje się, że obecnie za mniej niż 40 złotych nie zrobimy podobnych zakupów. Bosacka postarała się możliwie wiernie odtworzyć "koszyk Dudy", nie wszystkie produkty były jednak dostępne po wielu latach. Zamiast 30 jaj kupiła 20 jaj ściółkowych i 10 od kur z wolnego wybiegu, a także o 50 gramów więcej żółtego sera i o 50 gramów cięższy bochenek chleba. Różnica jest jednak kolosalna, na rachunku pojawiła się bowiem kwota 67 złotych 89 groszy.

- Między kwotą 37,02 zł a 67,89 zł mamy 30,87 zł różnicy. I teraz, gdybyśmy cofnęli się o te prawie siedem lat i zobaczyli, że mamy tam "koszyk Andrzeja z Krakowa", to mamy pokazane w dzisiejszych czasach, że mimo tych wszystkich niedoskonałości, to ceny w Polsce wzrosły o 84 procent. A licząc tutaj te niewielkie uchylenia w moich zakupach - o 80 procent na pewno (...) to jest realny wskaźnik zarówno inflacji, jak i wzrostu cen, wszystkiego tego, co wydarzyło się w ostatnich latach. I to jasno nam pokazuje, konsumentom, dlaczego codziennie z naszego koszyka znikają produkty - podsumowała dziennikarka.

Odczuwacie podwyżki cen w sklepach spożywczych?