Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Robert Śmigielski wydał oświadczenie, w którym zaprzecza oskarżeniom Weroniki Rosati: „Nie uderzyłem Weroniki”

12.03.2019 14:02

Od kilku dni media żyją wywiadem, którego udzieliła Weronika Rosati dla „Wysokich Obcasów”. Zdradziła, że były partner Robert Śmigielski stosował wobec niej m.in. przemoc fizyczną i psychiczną. Były ukochany aktorki postanowił odnieść się do tych doniesień i w specjalnym oświadczeniu stanowczo zaprzeczył oskarżeniom.

Weronika Rosati oskarżyła byłego partnera o przemoc domową fot. Kamil Piklikiewicz/ East News

Robert Śmigielski zaprzecza oskarżeniom Weroniki Rosati

Weronika Rosati w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów” wystosowała mocne słowa na temat byłego partnera – Roberta Śmigielskiego. Powiedziała, że doznała od niego przemocy fizycznej, psychicznej i ekonomicznej. Dodała też, że były partner miał ją bić i poniżać.

Robert Śmigielski wreszcie zdecydował się skomentować ostre słowa byłej ukochanej. W oświadczeniu dla serwisu Wirtualna Polska wyjaśnił całą sytuację.

– Oskarżenia Weroniki pod moim adresem są dla mnie szokujące, bezpośrednio wpływają na przyszłość Eli i moich bliskich, dlatego nie mogę dłużej milczeć – podkreślił Śmigielski. Dodał też, że Weronika uniemożliwia mu kontakty od kilku miesięcy z ich córką – Elizabeth.

Śmigielski zapewnił, że od początku pojawienia się na świecie dziecka przekazuje pieniądze na jego wychowanie.

– Nie jest prawdą, że nie interesuję się Elą oraz nie angażuję w zapewnienie jej odpowiednich warunków życiowych. Od jej narodzin regularnie przekazuję Weronice do dyspozycji środki finansowe. Obecnie regularnie wypłacam Weronice środki na utrzymanie Eli, w wysokości odpowiadającej świadczeniom wypłacanym na wszystkie moje małoletnie dzieci, o czym świadczą zgromadzone dowody przelewów. Mimo erozji naszego związku, wciąż jestem głęboko zdeterminowany w pełni uczestniczyć w życiu Elizabeth. Niestety, od kilku miesięcy nie miałem możliwości spotkania z córką. Mimo wszystko żywię głęboką nadzieję, że Weronika, przez wzgląd na dobro naszego dziecka, wyjdzie mi naprzeciw i przywróci kontakty z Elą.

Robert Śmigielski: Nie uderzyłem Weroniki

Robert Śmigielski kategorycznie zaprzeczył też, że stosował wobec Weroniki jakąkolwiek przemoc.

Nie uderzyłem Weroniki, ani kiedy była w ciąży, ani po porodzie, czy też tym bardziej, kiedy trzymała na rękach Elę. Często dochodziło między nami do kłótni, w trakcie których z obu stron padało wiele gorzkich, mocnych słów. Nasz związek miał wysoką temperaturę. Równie nieprawdziwe są zarzuty dotyczące przemocy ekonomicznej. Dysponowaliśmy wspólnym kontem, zasilanym wyłącznie z moich przychodów. Ze względu na zobowiązania finansowe wobec moich dzieci z poprzednich związków, nie byłem w stanie sprostać wszystkim oczekiwaniom finansowym Weroniki. Jednak zawsze dbałem, by na naszym koncie znajdowały się środki, gwarantujące nam spokój i stabilność. Od początku naszej relacji Weronika była w pełni świadoma mojej sytuacji osobistej. Poznała moje najmłodsze dzieci. Była z nimi w dobrych, wręcz przyjacielskich stosunkach.

Były partner aktorki zaznaczył też, że  Weronika miała problem z „jego wysokim zaangażowaniem emocjonalnym w wychowanie dzieci z poprzednich związków”. Weronika miała nie akceptować też finansowania przez Śmigielskiego dzieci z jego poprzednich relacji. Dodał też, że wspierał ukochaną w karierze, choć wyrażał obiekcje co do niektórych kontaktów zawodowych oraz udziału w scenach erotycznych.

– Sugerowałem, żeby wybierała role, w których będzie mogła pokazać i rozwijać swój warsztat aktorski.

Były partner Weroniki Rosati podkreślił w oświadczeniu, że do tej pory nie komentował publicznie konfliktu z Rosati, ale teraz postanowił zabrać głos dlatego, że, jak zaznacza, „skala i powaga fałszywych oskarżeń kierowanych pod moim adresem przez Weronikę w wywiadzie opublikowanym na łamach Wysokich Obcasów, zszokowały mnie i zmusiły do zajęcia stanowiska w tej sprawie” – tłumaczy. „Mam nadzieję, że Weronika, przez wzgląd na dobro naszej córki oraz moich dzieci, które, mam nadzieję, również darzyła sympatią, powstrzyma się od dalszego szerzenia nieprawdziwych informacji na mój temat. Jeżeli sytuacja się nie zmieni, będę walczył o dobre imię – swoje i swoich bliskich” – kończy lekarz.

Zagłosuj

Znasz kogoś, kto doświadczył przemocy domowej?

RadioZET.pl/ WP.pl/ SW

Oceń