Zamknij

Camilla "ma krew na rękach"? Sarah Ferguson uważa, że jest winna śmierci Diany

21.09.2021 20:56
Sarah Ferguson i Camilla Parker-Bowles
fot. Rex Features/East News/Rex Features/East News

Księżna Sarah Ferguson zaatakowała Camillę Parker-Bowles, twierdząc, że ta "ma krew na rękach". Zdaniem Ferguson, żona księcia Karola jest współodpowiedzialna za śmierć księżnej Diany.

Księżna Sarah Ferguson była żoną księcia Andrzeja, syna  królowej Elżbiety, zaledwie 10 lat. Separacja, a potem rozwód przebiegały w atmosferze skandalu. Rudowłosej księżnej bardzo nie odpowiadało pałacowe życie i przeszkadzały ciągłe nieobecności męża, przez co wplatać się miała w znajomość z amerykańskim doradcą finansowym. Po rozwodzie zdawało się, że prasa wreszcie da jej spokój, jednak nadal w mediach pojawiają się różne historie, związane z jej dawnym życiem w brytyjskiej rodzinie królewskiej.

Teraz na jaw wyszły sensacyjne wręcz doniesienia, zgodnie z którymi podczas poobiednich drinków w zamku Balmoral Ferguson miała zaatakować żonę księcia Karola - Camillę Parker-Bowles. Między paniami doszło do ostrej wymiany zdań.

Zobacz także: Księżniczka Beatrice urodziła. Królowa Elżbieta cieszy się z nowego royal baby

Sarah Ferguson sądzi, że Camilla Parker-Bowles jest współwinna śmierci Diany?

W jednym z brytyjskich tabloidów pojawiła się sensacyjna historia o tym, jak to Sarah Ferguson miała zarzucić Camilli, że "ma krew na rękach". Chodziło oczywiście o śmierć  księżnej Diany. Obie księżne były ze sobą bardzo blisko - łączyło je wiele "zwykłych" spraw: nieudane małżeństwa, olbrzymie zainteresowanie ze strony mediów oraz jeszcze większe pragnienie, by móc się od tego uwolnić. Nic dziwnego, że Ferguson po śmierci przyjaciółki nie potrafiła ukryć żalu, jaki miała do osób, które jej zdaniem zgotowały księżnej Dianie dramatyczny los.

Podczas ostrej wymiany zdań Sarah Ferguson miała być tak wzburzona, że całkowicie nie hamowała swoich słów.

"Fergie nigdy wcześniej nie starła się z Camillą. W Balmoral wróciły wspomnienia z czasów, gdy Sarah przebywała tam z Dianą. Fergie zaatakowała Camillę pewnego dnia podczas poobiednich drinków. Nikt się tego nie spodziewał. Fergie zupełnie się nie hamowała i powiedziała Camilli, że ma krew na rękach. Takiej kłótni nikt z pałacu wcześniej nie widział" - informuje osoba z otoczenia rodziny królewskiej.

Być może podobnych historii było jeszcze więcej i pewne jest, że co jakiś czas będą wypływać na światło dzienne.