Zamknij

Ciężarna gwiazda TVP uderza w panie 60+. Nie chcą jej przepuszczać w kolejkach

17.09.2020 12:16
Monika Mazur z serialu "Na sygnale"
fot. VIPHOTO/East News

Monika Mazur z serialu "Na sygnale" jest w zaawansowanej ciąży. Aktorka wyznała, że często spotyka się z niemiłym podejściem starszych kobiet, które nie chcą jej udzielać pierwszeństwa w kolejkach. - Zerkają na brzuszek, po czym udają, że go nie widzą. 

Monika Mazur to aktorka znana z serialu TVP "Na sygnale", w którym wciela się w rolę ratowniczki Martyny Strzeleckiej. Występowała także jako prezenterka cyklu "Lajk!" w "Pytaniu na śniadanie" oraz wzięła udział w drugiej edycji "Dance Dance Dance". Wcześniej można było ją zobaczyć w licznych epizodach, m.in. w "Biurze kryminalnym", "Pierwszej miłości", "Julii", "Ojcu Mateuszu" oraz "Na dobre i na złe".

Prywatnie Monika Mazur jest szczęśliwą żoną reżysera i aktora Tomasza Chrapusty, z którym wzięła ślub 27 lipca 2019 roku. Za kilka tygodni para powita na świecie pierwsze dziecko. Informacja o ciąży pojawiła się w maju na Instagramie aktorki. Monika Mazur opublikowała wspólne zdjęcie z ukochanym i pokazała już całkiem spory brzuszek. - Nadszedł moment, w którym z radością chcemy podzielić się z Wami naszym szczęściem. Już niedługo nasza rodzina się powiększy. Czuję się świetnie i pomimo że z każdym dniem jestem coraz większa - mam wrażenie, że unoszę się nad ziemią - wyznała gwiazda "Na sygnale". 

Ciężarna Monika Mazur utyskuje na starsze panie: "Nie przepuszczają w kolejkach" 

Kobiety w ciąży najwyraźniej nie mają lekko w przestrzeni publicznej, bo już kolejna spodziewająca się dziecka gwiazda skarży się, że nie otrzymuje pierwszeństwa w sklepach. Ostatnio na podobny problem zwróciła uwagę Lara Gessler, publikując wymowne zdjęcie z kolejki. Choć Monika Mazur na ogół nie może narzekać na życzliwość, to przeważnie płynie ona od mężczyzn. Najwięcej zastrzeżeń aktorka ma do zachowania starszych pań. 

Co ciekawe, dużo częściej przepuszczają panowie niż panie, co jest dość smutne. I to panie w takim wieku, że już chyba były w ciąży i mają dzieci. Zerkają na brzuszek i udają, że go nie widzą. Ale to nie reguła, bo często było mi proponowane, że ktoś mnie przepuści. Czasem z takiej uprzejmości korzystałam, ale kiedy czułam się dobrze, to dziękowałam i mówiłam, że nie trzeba - powiedziała na Instastory aktorka. 

Gwiazda "Na sygnale" podzieliła się przykrą historią, która przydarzyła się jej w sklepie. 

Ostatnio czułam się po raz pierwszy bardzo ciężko. Była ogromna kolejka, upał, miałam mnóstwo zakupów i po prostu sama z siebie pierwszy raz przez dziewięć miesięcy zapytałam, czy mogłabym zostać obsłużona bez kolejki. No i rozpętało się piekło. Sklep był pełen pań 60+, które razem z ekspedientką, jedna przez drugą, zaczęły ujadać, że jak one były w ciąży, to ich nikt nie przepuszczał i że to jest jakiś wymysł. Ręce mi opadły... Natomiast tydzień późnej to ja dostałam ochrzan od pani ekspedientki, że nie zgłosiłam się do niej, żeby przepuściła mnie poza kolejką. To było bardzo miłe, ale czułam się tego dnia dobrze i nie miałam potrzeby wykorzystywania tego przywileju, więc grzecznie czekałam - opowiedziała Monika Mazur.

Na koniec zwróciła się z apelem o większą życzliwość dla ciężarnych. 

Chciałabym zaapelować do panów i do osób, które w ciąży nie były albo były i już zapomniały, jak to jest ciężko, żebyśmy byli wyczuleni. Tak jak przepuszczamy osoby starsze w komunikacji, to bądźmy też czujni na kobiety w ciąży, bo ten "pasażer na gapę" trochę waży - podkreśliła aktorka.

Posłuchaj podcastu