Zamknij

Córka Kasi Kowalskiej wspomina pobyt w szpitalu. "Prawie straciłam życie"

25.03.2021 14:53
Ola Kowalska
fot. VIPHOTO/East News

Córka Kasi Kowalskiej rok temu otarła się o śmierć. Podczas pierwszej fali koronawirusa jej słynna mama zamieściła w sieci dramatyczne nagranie, z którego wynikało, że Ola Kowalska trafiła do szpitala właśnie w związku z COVID-19. Potem okazało się, że przyczyny hospitalizacji były inne, ale dla córki artystki przebieg choroby był dramatyczny. Aleksandra wróciła wspomnieniami do tamtych chwil.

Córka Kasi Kowalskiej w marcu 2020 roku trafiła do szpitala w Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka. Tam została intubowana i wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej. Zdruzgotana mama zamieściła w sieci przerażające nagranie, w którym ze łzami w oczach informuje o stanie zdrowia swojej córki. Kowalska, przez pandemię, nie mogła nawet polecieć i odwiedzić córkę w szpitalu. W tym samym wideo piosenkarka apelowała, by przestrzegać obostrzeń, związanych z koronawirusem, co sugerowało, że Ola walczy właśnie z COVID. Okazało się później, że jest inaczej, a córka gwiazdy zmaga się z innym wirusem.

Zobacz także: Julia Wieniawa w sportowym staniku. Fani zachwyceni figurą aktorki: "Zjawiskowa" [FOTO]

Aleksandra Kowalska wspomina pobyt w szpitalu

Od tamtej pory mija już rok. Aleksandra Kowalska podzieliła się w sieci wspomnieniami z trudnego dla niej i jej bliskich momentu. "Rok temu prawie straciłam życie. Doceniaj swoje ciało, ono i tak robi już tak wiele, nawet jedynie stojąc czy siedząc. Kochaj je. Bądź dobry dla siebie samego i zawsze bądź wdzięczny. Dziś wysyłam wszystkim dużo, dużo miłości" - napisała Ola.

Mimo tego, że trudna sytuacja miała miejsce już rok temu, córka Kasi Kowalskiej nadal odczuwa skutki tamtych wydarzeń. Na przykład wypadają jej włosy. Został jej również ślad po intubacji.

Rozlicz PIT i przekaż 1 procent Fundacji Radia ZET 

RadioZET.pl/AS