Zamknij

Córka gwiazdy "Rancza" trafiła do szpitala. Zraniła się popularną zabawką

15.09.2020 14:32
Magdalena Waligórska
fot. Kamil Piklikiewicz/East News

Magdalena Waligórska, aktorka znana z serialu "Ranczo", musiała zawieźć piętnastomiesięczną córkę na SOR. Dziewczynka dotkliwie skaleczyła się podczas zabawy klockami Lego. 

Magdalena Waligórska to aktorka, którą mogliśmy oglądać w licznych serialach i produkcjach filmowych. Zagrała m.in. w "Testosteronie", "Ślepym trafie", "Big Love" i "Jak pokonać kaca?". Największą rozpoznawalność przyniosła jej jednak rola w serialu "Ranczo", gdzie wcielała się w szaloną barmankę Wiolettę Kotecką. Można ją było ją podziwiać także w roli konferansjerki w klipie Ani Rusowicz "Ślepa miłość".

Magdalena Waligórska prywatnie jest szczęśliwą żoną i mama dójki dzieci. W maju ubiegłego roku aktorka i jej mąż, Mateusz Lisiecki, powitali na świecie córkę, Natalię. Oprócz dziewczynki para ma jeszcze trzyletniego syna Piotra. Gwiazda "Rancza" stara się dzielić czas między wychowywanie dzieci i obowiązki zawodowe. Czasami jednak bywa to trudne, o czym wie każda mama mająca dwoje urwisów w domu. Magdalena Waligórska wyznała w rozmowie z "Super Expressem", że jej piętnastomiesięczna córeczka zdążyła już nieraz dać jej do wiwatu. Domowe zabawy kończyły się nawet wizytami na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. 

Magdalena Waligórska pędziła z 15-miesięczną córką na SOR 

Magdalena Waligórska wyznała w tabloidzie, że ma bardzo żywiołowe pociechy. Zdarzało się, że podczas zabawy jej córka zrobiła sobie krzywdę pozornie bezpiecznymi przedmiotami i konieczna była wizyta w szpitalu. Aktorka wspomina, że ponad roczna Natalia miewała "krwawe" przygody z deską tarasową, a nawet klockami Lego.

Były SOR-y, klocki lego wbite w czoło, deska tarasowa odbita na czole – takie rzeczy mamy już za sobą, ale żeby nie było śladu po tych dziecięcych szaleństwach kiedyś będzie potrzebny zabieg laserowy - powiedziała w rozmowie z "Super Expressem". 

Moja 15-miesięczna córeczka wyczynia niesamowite cuda ze swoim ciałem. Nie każdy jest w stanie złapać Natalię. My z mężem jakoś dajemy radę, ale nie każdy opiekun sobie radzi z jej energią i pomysłami - wyznała gwiazda "Rancza".

Na szczęście za każdym razem kończyło się jedynie na bliźnie. Aktorka mówi, że córka ma już tyle "pamiątek" na swoim ciele, że w przyszłości konieczne będzie usuwanie blizn w gabinecie. 

magdalena waligorska z mezem
fot. VIPHOTO/East News

Posłuchaj podcastu