Zamknij

Córka gwiazdy "Klanu" walczy z uzależnieniem. Zamieściła wstrząsający wpis

Judyta Wanicka
15.04.2020 08:40
Piotr Cyrwus z córką
fot. Damian KLAMKA/East News

Anna Maria Stachoń, córka Piotra Cyrwusa, od lat zmaga się z chorobą alkoholową i uzależnieniem od narkotyków. Przed świętami aktorka obchodziła drugą rocznicę abstynencji. Z tej okazji zamieściła poruszający wpis, w którym opowiedziała o swoich dramatycznych doświadczeniach. 

Córka Piotra Cyrwusa walczy z chorobą alkoholową

Anna Maria Stachoń jest córką Piotra Cyrwusa znanego z roli Ryszarda Lubicza w serialu "Klan". Podobnie jak rodzice, 31-latka jest z zawodu aktorką. Ma dwoje dzieci: 8-letniego syna i 6-letnią córkę. Choć wiedzie na pozór szczęśliwe życie, w ostatnim wpisie na Facebooku wyznała, że od lat zmaga się z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. 

Dziś są moje drugie urodziny. Dwa lata abstynencji. 730 dni - napisała w Wielki Piątek córka Piotra Cyrwusa. Tak wole liczyć, ponieważ moja walka trwa codziennie - przez 24 godziny. Jeśli myślisz, że w uzależnieniu głównym problemem jest alkohol czy narkotyki, to niestety jesteś w błędzie. Problemem jestem ja i moja głowa. Substancja była dla mnie rozwiązaniem - wyznała aktorka. 

Alkoholizm, narkomania nie jest elegancką chorobą. Gdybym miała wybór, to wybrałabym inną. Chociażby taką, która nie koncentruje mnie na ucieczce właściwie przed wszystkim. Ucieczce przed przezywaniem emocji, każdej. Ucieczce przed bliskością. Chorobie, w której równocześnie czuje się najgorsza i najlepsza na świecie. Chorobie, która odebrała mi kolory świata, pozostawiając go czarno-białym. Chorobie, która sprawia, że jestem pełna lęków. Która tworzy w mojej głowie nierealne światy, do których pod żadnym pozorem nie powinnam wchodzić.

Anna Maria Stachoń świętuje dwa lata abstynencji

Córka Piotra Cyrwusa w Wielki Piątek obchodziła drugą rocznicę życia w trzeźwości. Zdaje sobie jednak sprawę, że uzależnienie jest chorobą, z którą będzie walczyła do końca życia. 

Kilka razy dziennie powtarzam sobie „twoja głowa kłamie”. Między innymi dzięki temu żyje. Muszę jeszcze dodać, że jest to choroba dożywotnia i śmiertelna. Coraz bardziej jestem przekonana, że taka właśnie się urodziłam. Że taka właśnie jest moja droga. Dziś paradoksalnie staram się myśleć o tym jak o błogosławieństwie. Ponieważ ta choroba kontrastów popchnęła machinę niesamowitego rozwoju osobistego i świadomości. Urodziłam się na nowo, przechodzę drugi raz przez dzieciństwo, dojrzewanie, wczesna dorosłość. Nie często ma się taka możliwość.

Dziś przepełnia mnie wdzięczność. Dziś ta wyobrażeniowa pustka, która przez lata wypełniałam alkoholem, jest wypełniona miłością. Dziękuje wszystkim, którzy są obecni w moim życiu. Jakkolwiek jesteście, czy daleko czy blisko, czy wspierająco czy wręcz przeciwnie. Dzięki wam się rozwijam - napisała Anna Maria Stachoń.

piotr cyrwus corka
fot. TRICOLORS/East News

RadioZET.pl/jw