Zamknij

Dariusz Gnatowski nie żyje. Joanna Kurowska wspomina aktora. "Wielu ludziom uratował życie"

22.10.2020 09:43
Dariusz Gnatowski we wspomnieniach Joanny Kurowskiej
fot. MAREK LASYK/REPORTER/EAST NEWS

Dariusz Gnatowski nie żyje. Śmierć uwielbianego aktora, niezapomnianego Arnolda Boczka ze "Świata według Kiepskich", wstrząsnęła środowiskiem artystycznym. Kolegę z planu i przyjaciela wspomniała aktorka Joanna Kurowska. Nie ukrywała, że Gnatowski był postacią wyjątkową.

Dariusz Gnatowski nie żyje - ta informacja była ogromnym szokiem zarówno dla środowiska artystycznego, jak i rzeszy fanów aktora. Informacja o śmierci odtwórcy dla wielu kultowej roli Arnolda Boczka w serialu "Świat według Kiepskich" pojawiła się w mediach 20 października. Aktor miał trafić do szpitala w bardzo ciężkim stanie, mimo wysiłków lekarzy i długotrwałej reanimacji nie udało się go uratować. Ujawniono, że aktor miał objawy koronawirusa. Dariusz Gnatowski zmarł w szpitalu im. Dietla w Krakowie w wieku 59 lat.

Śmierć uwielbianego aktora, znanego nie tylko z "Kiepskich", ale także "Kiedy ranne wstają zorze", "Ogniem i mieczem" czy "Demonów wojny według Goi" była ogromnym wstrząsem dla jego bliskich, ale także fanów jego talentu oraz przyjaciół i przyjaciółek, którzy mieli okazję z nim współpracować. Jedną z aktorek, która świetnie znała Gnatowskiego zawodowo i prywatnie jest Joanna Kurowska, która pracowała z nim na planie "Świata według Kiepskich" oraz "Na dobre i na złe". W rozmowie z portalem Plejada opowiedziała o tym, jaką osobą był gwiazdor i o jego wyjątkowych czynach, które pomogły uratować wielu ludzi.

ZOBACZ TAKŻE:  Dariusz Gnatowski nie żyje. Gwiazdy żegnają aktora "Świata według Kiepskich"

Dariusz Gnatowski nie żyje. Joanna Kurowska wspomina gwiazdora "Kiepskich"

W rozmowie z portalem Joanna Kurowska nie ukrywała, że Dariusz Gnatowski zawsze doceniał kolegów i koleżanki z branży i potrafił docenić pracę innych, co nie jest standardem w krajowej branży filmowej.

- Dariusz miał rzadką umiejętność mówienia dobrze o kolegach z branży (...) Aktorzy mają tendencję do pomniejszania zasług swoich kolegów, a "Gnatu" był tego pozbawiony. Pamiętam, jak kiedyś powiedział takie zdanie: "My jesteśmy aktorzy komediowi, ale mój przyjaciel Jerzy Stuhr wejdzie do kanonu sztuki". Pięknie mówił o Andrzeju Grabowskim, z którym grał w "Świecie według Kiepskich": "Przecież wiadomo, że ludzie oglądają ten serial dla Grabowskiego" - opisuje Kurowska.

ZOBACZ TAKŻE:  Dariusz Gnatowski od lat miał ciche marzenie. Nie doczekał jego spełnienia

Aktorka zaznaczyła, że mimo szacunku i ogromnej otwartości, Gnatowski był także człowiekiem z charakterem, który nie bał się szczerych wypowiedzi.

- Dariusza za jego życia wszyscy uwielbiali. Jak się na kogoś wkurzył, to też potrafił to wprost powiedzieć na głos, miał kręgosłup i swoje zdanie. To jest obecnie bardzo rzadkie w tym środowisku, bo dookoła są sami nadwrażliwcy, chroniący siebie samych. "Gnatu" był prawdziwym facetem. Był także świetnym kompanem - czytamy.

Nie jest tajemnicą, że gwiazdor "Kiepskich" był człowiekiem bardzo rodzinnym, dumnym z ukochanej żony i córki. Joanna Kurowska przypomniała, że poza pracą zawodową poświecił się także działalności charytatywnej. Zdaniem aktorki dzięki jego pracy udało się uratować wiele istnień.

- Nie mówi się o tym, ale warto zauważyć, że Dariusz bardzo dużo działał pro publico bono. Założył fundację „Wstańmy razem. Aktywna Rehabilitacja” dla chorych na cukrzycę, bo sam się zmagał z tą chorobą. Był bardzo altruistyczny, pomagał dzieciom z cukrzycą, wielu ludziom uratował życie - oceniła przyjaciółka zmarłego aktora.

ZOBACZ TAKŻE:  Dariusz Gnatowski trafił do "Kiepskich" przez przypadek. Nie lubił roli Boczka?