Zamknij

Doda o mały włos nie zrobiła kariery bo była pyskata. "Bedą z nią same problemy"

18.07.2020 13:01
Dorota Rabczewska
fot. Grzegorz Ksel/REPORTER/EAST NEWS

Dorota Rabczewska jest na scenie już od 20 lat. Artystka podzieliła się wspomnieniem z początków kariery. Okazuje się, że o mały włos i wcale nie zaistniałaby w showbiznesie. "Bedą z nią same problemy" - tak podsumowała ją szefowa wytwórni.

Dorota Rabczewska, znana wszystkim po prostu jako Doda, zaczynała swoją karierę jeszcze jako nastolatka. Była niepełnoletnia, więc pierwszy kontrakt podpisali za nią rodzice. Od tamtej pory minęło 20 lat, a Rabczewska pokusiła się o krótkie wspomnienie z tamtego przełomowego dla niej momentu. Jak zdradziła, przez swój ostry charakterek początki nie były łatwe bo szefowa wytwórni nie chciała podpisać z nią kontraktu. O mało co i być może Dody nie znałby dziś nikt.

"To pyskaty dziecior. Będą z nią same problemy" - powiedziała wtedy Katarzyna Kanclerz

Dorota Rabczewska wspomina trudne początki kariery

Doda wspominając pierwszą kasetę Virgin, zaprezentowała jej okładkę.

Doda pokazała zdjęcie spod prysznica. Kusi!

"Ten relikt przeszłości przypomina mi jak długo już pracuję w szołbiznesie. 20 lat minęło błyskawicznie. Mój pierwszy Kontrakt fonograficzny z Uniwersal Music podpisali za mnie rodzice bo byłam niepełnoletnia. Ówczesna szefowa wytwórni powiedziała wcześniej sławne już słowa, że nie podpisze ze mną kontraktu bo „nic z tego nie będzie bo to pyskaty dziecior i będą z nią same problemy”. Tomek Lubert - założyciel Virgin, trzasnął wtedy drzwiami pokazując środkowy palec i powiedział, że w takim razie zespół nie wyda tej płyty u nich. Po godzinie Kontrakt był podpisany, a Katarzyna Kanclerz myliła się. Po 20 latach jestem tu gdzie jestem od czasu do czasu poprawiając swoją koronę" - wyznała Doda.

Dodała jednak, że w kilku kwestiach Katarzyna Kanclerz miała rację.

"Muszę jej oddać jednak honor w jednej kwestii... Były ze mną same problemy. No cóż,mogłam zostać każdym, lecz wybrałam bycie sobą" - podsumowała.

Nie można się z tym nie zgodzić. Po tylu latach nadal ma rzeszę fanów, a teraz realizuje się jako producentka. Jej film "Dziewczyny z Dubaju", zapowiada się dość interesująco - nawet pomimo pogłosek, że wcale nie kręci w Dubaju, jak sugeruje.

Posłuchaj podcastu

RadioZET.pl/AS