Zamknij

Doda przeżywała prawdziwy koszmar. Zdradziła, co się działo w jej życiu przez ostatni rok

22.07.2021 21:14
Doda
fot. Mandoga Media/Sipa USA/East News

Doda otworzyła się na temat trudnych doświadczeń. Wokalistka, która właśnie rozwodzi się z Emilem Stępniem, wyznała, że w pewnym momencie znalazła się na skraju wytrzymałości. "Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy, w jakim byłam mroku przez ostatni rok".

Doda ma za sobą wyjątkowo trudny rok. Wokalistka intensywnie pracowała nad filmem "Dziewczyny z Dubaju" - swoim pierwszym dużym przedsięwzięciem producenckim. Ma za sobą masę spotkań i godzin spędzonych na planie. Przed nią jeszcze przygotowania do hucznej premiery, na której pojawi się już zapewne bez towarzystwa swojego męża. W czerwcu Doda poinformowała, że rozwodzi się z Emilem Stępniem. Decyzja miała zapaść już w zeszłym roku, a małżeństwo - od wielu miesięcy istnieć już tylko formalnie. 

Tymczasem Rabczewska coraz częściej pokazuje się w towarzystwie Maxa Hodgesa - tego samego mężczyzny, z którym tabloidy przyłapała ją rok temu na namiętnych fotkach w sieci. Gwiazda, która niedawno wypuściła singiel "Don't wanna hide", przestała ukrywać się ze swoim przyjacielem ze Stanów i pojechała z nim na Mazury. Jednak pytana o to, czy jest w związku z Hodgesem, odparła dość wymijająco. 

Doda wreszcie ujawniła, co łączy ją z Maxem Hodgesem. "Jestem teraz szczęśliwa"

Doda szerze o swoim życiu. Tylko udawała szczęśliwą

Rabczewska odbija sobie teraz trudny okres sprzed pandemii, gdy przez mordercze tempo w pracy znalazła się na skraju wytrzymałości. Paradoksalnie lockdown okazał się dla niej zbawienny. 

Już się odbijałam od ściany. Myślałam, że się wykończę, psychicznie i fizycznie - wyznała w rozmowie z Odetą Moro. Czułam, że jak się nie zatrzymam, to rozwalę sobie łeb o ścianę i tak też było parę razy. Cieszę się, że zaczęła się pandemia, bo miałam czas, żeby zadbać o swoje zdrowie psychiczne, odpocząć i zatęsknić. Na nowo poczuć chęci do życia i pracy - powiedziała.

Wydawało się, że gwiazda przeżywa szczęśliwy czas: wyrzeźbiła ciało i wyglądała najlepiej od początku kariery, do tego cały czas publikowała radosne zdjęcia, które nie dawały nawet cienia wątpliwości, że coś w jej życiu jest nie tak. Jak się okazuje, były to tylko pozory.

Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy, w jakim byłam mroku przez ostatni rok, bo widzą tylko uśmiechnięte zdjęcia na Instagramie. Przyjdzie czas, że zechcę o tym opowiedzieć, że nie każdy jest ze skały i każdy ma swoje cięższe chwile - wyznała Rabczewska.

Dodał, że doświadczyła na sobie tzw. efektu gotującej się żaby. W efekcie doprowadziła się do załamania nerwowego. 

Czasami dawałam to fanom do zrozumienia, wstawiając emotikonę żaby i płomienia. W psychologii jest to znane, że jeśli wsadzi się żabę do gorącej wody, to ona, zamiast zareagować i wyskoczyć, to siedzi i czeka, aż w końcu zaczyna się gotować. To jest brak natychmiastowej reakcji. Tak też jest z niektórymi ludźmi - powiedziała.