Zamknij

Doda ujawnia, co Stępień wypisywał do jej rodziców. "Moja mama ma 74 lata, bardzo to przeżyła"

19.10.2021 11:33
Doda i Emil Stępień
fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER/EAST NEWS

Doda udzieliła wywiadu "Wprost", w którym poruszyła temat relacji z Emilem Stępniem. Współproducentka filmu "Dziewczyny z Dubaju" wysuwa szereg oskarżeń w stosunku do męża. Opowiedziała m.in. o wiadomościach, jakie producent wysyła do jej rodziców. Gwiazda obawia się o stan swojej 74-letniej mamy. 

Doda przygotowuje się do premiery filmu "Dziewczyny z Dubaju", jednak wciąż nie może porozumieć się z mężem Emilem Stępniem. Konflikt małżonków toczy się od kilku tygodni. Po tym jak wypłynęły wiadomości Stępnia do aktorek i wyszło na jaw, że część osób pracujących przy produkcji nie otrzymała wynagrodzenia, Rabczewska zapowiedziała, że nie bierze odpowiedzialności za końcowy kształt filmu i prawdopodobnie nie pojawi się na premierze. Stępień opublikował obszerny wpis wyjaśniający sytuację wokół "Dziewczyn z Dubaju" i przy okazji w oświadczeniu wysłanym do mediów  dociął Dodzie i Sadowskiej, że obie przeceniły swój talent odnośnie robienia filmów

Przy okazji potyczek wokół "Dziewczyn z Dubaju" Doda ujawnia kolejne szczegóły relacji z Emilem Stępniem. Artystka kilkukrotnie podkreślała, że związek z producentem wyczerpał ją psychicznie. Z czasem zaczęła się zwierzać, że przez zachowanie męża nabawiła się stanów depresyjnych, lęków i ataków paniki, w dodatku musiała znosić upokorzenia ze strony Stępnia, który w trakcie małżeństwa miał ujawnić swoje drugie oblicze. Doda udzieliła wywiadu tygodnikowi "Wprost", w którym opowiedziała o toksycznej relacji łączącej ją z producentem. Gwiazda wyjawiła, że przez ich prywatny konflikt cierpią także jej rodzice. Jak wyznała, Stępień wysyłał do nich wiadomości z obrzydliwymi kłamstwami na jej temat. 

Doda we "Wprost" ujawnia, co Emil Stępień wypisywał do jej rodziców

Doda powiedziała we "Wprost", co zdarzało jej się słyszeć od męża, gdy pracowali na planie "Dziewczyn z Dubaju".

Mój mąż pojawiał się na planie zdjęciowym, gdy ja bardzo zmęczona łapałam godzinę snu na ławce przy marinie w Cannes. I on potrafił do mnie podejść i powiedzieć: "D*pę ci widać, obróć się bardziej do jachtów, to może coś zarobisz". Godzinę później podchodził i zaczynał: "Kochana żonka, tak bardzo kocham żonkę. Zimno ci, podać ci kurtkę?". Gdy w takiej sytuacji pytałam, czy on ma jakąś dwubiegunówkę, odpowiadał: "Widzisz? Już nie jest mi ciebie żal". Kij, marchewka, kij, marchewka - tak wyglądało moje życie - wyznała Rabczewska. 

Jak podkreśla gwiazda, producent nie ograniczał swojego toksycznego zachowania tylko do niej. Gdy ich wzajemne relacje się pogorszyły, Stępień pisał wiadomości do rodziców wokalistki, w których szkalował ją i oczerniał. 

Ostatnio pisał do mojej matki, że jestem pedofilką i zoofilką, i on udzieli o tym szerokiego wywiadu albo że pójdzie na policję, bo nagrałam jak się na mnie darł i dlatego jestem "recydywistką". Dla mnie to może być nawet śmieszne, ale moja mama ma 74 lata, bardzo to przeżyła. Ojciec też. A jak ktoś dotyka mojej rodziny i ją zastrasza, ja nie popuszczę - wyznała we "Wprost" Doda. 

Gwiazda sugeruje, że mąż szuka na nią haków, lecz kiedy nic nie znajduje, wymyśla kłamstwa na jej temat. Doda już wcześniej alarmowała, że Stępień kontaktuje się z jej rodzicami. Na dowód zamieściła screen maila pani Wandy Rabczewskiej do zięcia. 

doda rd
fot. Instastories:@dodaqueen

Posłuchaj, człowieku, miarka się przebrała. Ty jesteś antymężczyzną i antyczłowiekiem. Znęcałeś się nade mną, zostaw moją matkę w świętym spokoju. Nie życzę sobie, żebyś ruszał moją rodzinę, kłamał na jej temat. Publicznie wypowiadał się i to w sposób negatywny. Zostaw moją rodzinę w spokoju, nie masz honoru, nie masz godności. Nigdy ci nie podam ręki, nigdy nawet nie stanę na jednej scenie obok ciebie. (...) Przekroczyłeś wszystkie granice i złamałeś wszystkie zasady mężczyzny i człowieka honoru. Proszę zostawić moją matkę i moją rodzinę. Ostatni raz cię ostrzegam - apelowała do męża Doda. Straszyłeś mnie, że zrzucisz na mnie napalm. Kto napalmem wojuje, ten od napalmu ginie - dodała na koniec. 

Była to reakcja piosenkarki na wypowiedź Stępnia dla portalu Kozaczek, który stwierdził, że to nie on, lecz rodzice Dody wydzwaniają do niego, usilnie prosząc, żeby zaopiekował się Dorotą. - Bardziej przerażają mnie wulgaryzmy, jakimi pani Dorota tytułuje swoich rodziców. Ale to już ich rodzinna sprawa - powiedział serwisowi Emil Stępień.