Zamknij

Doda ujawniła kulisy skandalu w "Barze". Za seks w toalecie została srogo ukarana

05.05.2021 16:58
Doda
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Doda została zapytana o seks w reality show "Bar", w którym brała udział w 2002 roku. Toaletowe ekscesy gwiazdy Virgin i jej ówczesnego narzeczonego odbiły się szerokim echem w mediach. Po latach Doda ujawniła, że za tamten wybryk została surowo ukarana przez producentów programu. 

Dorota "Doda" Rabczewska-Stępień należy do najbardziej kontrowersyjnych gwiazd polskiego show-biznesu. W czasach występów z grupą Virgin szokowała wulgarnym stylem i śmiałymi wypowiedziami, które bulwersowały opinię publiczną. Głośno było o jej małżeństwie z bramkarzem Polonii Szczecin Radosławem Majdanem. Prasa żartobliwie nazywała ich "Beckhamami znad Wisły" i śledziła każdy krok.

W 2002 roku Doda wzięła udział w drugiej edycji reality show "Bar" emitowanym na antenie Polsatu. Jak później przyznała, do programu zgłosiła się w celu wypromowania debiutanckiego albumu Virgin. 18-letnia gwiazda wywołała skandal, gdy razem z ówczesnym narzeczonym udali się w ustronne miejsce, by oddać się miłosnym uniesieniom (potem w programie Wojewódzkiego uściśliła, że zrobiła to w toalecie). Przedtem pozbyli się mikroportów, co było poważnym naruszeniem regulaminu. Doda po latach wyznała, że produkcja "Baru" surowo ją za to ukarała. 

Doda wygrała proces z chirurgiem plastycznym. Otrzyma przeprosiny i 50 tys. zł zadośćuczynienia 

Doda uprawiała seks w programie "Bar". Musiała ponieść karę

Dzisiaj Dorota Rabczewska stroni od medialnych skandali. Ustatkowała się u boku Emila Stępnia i spełnia się w roli producentki filmowej. Niedługo ukaże się jej debiutancki film "Dziewczyny z Dubaju". Doda spokorniała też w innych sferach życia. Okazuje się, że pomimo wyzywającego image'u ma dość konserwatywne podglądy w sprawach damsko-męskich. W ostatnim livie Rabczewska powiedziała, że nie uznaje seksu na pierwszej randce. Zapewniła też, że nie zdarzyło się jej pójść do łóżka z kimś świeżo poznanym. 

Bardzo ważne jest dla mnie, żeby osoba, z którą mam ten intymny czas i ten ważny akt seksualny doceniała to tak samo jak ja. Żeby nie spłaszczać tego, żeby nie traktować tego przedmiotowo. Żeby nie robić z tego sytuacji typu: zjedzenie sałatki albo zagranie w kółko i krzyżyk. Bo to jest jednak bardzo intymna strefa, którą warto by było zachować dla siebie i dzielić z ludźmi, którzy was doceniają, lubią, kochają, znają - stwierdziła Doda. 

Słysząc wywody piosenkarki jeden z internautów przypomniał jej seks w programie "Bar". Rabczewska pospieszyła z wyjaśnieniami, że wówczas robiła to ze swoim narzeczonym i do tego z dala od kamer. 

W "Barze" nigdy nie uprawiałam seksu przed kamerami i przed widownią. Nie uprawiałam seksu z osobą, którą poznałam w "Barze". Uprawiałam seks w "Barze", w miejscu, w którym nikt nie widział, do którego uciekłam z moim narzeczonym. Wyrzuciłam mikroporty, za co zostałam srogo ukarana, ponieważ było to wbrew regulaminowi. Uciekliśmy, nie powiem gdzie. Byliśmy tak stęsknieni, ponieważ byłam tam miesiąc i bardzo go kochałam i bardzo za nim tęskniłam, że zrobiłam sobie, co tylko chciałam. I w ogóle tego nie żałuję. Czy ktoś to widział? Nie. Czy zrobiłabym to drugi raz? Oczywiście, ponieważ... po to jest narzeczony - podkreśliła. 

Przypomnijcie sobie, jak wyglądała Doda w programie "Bar".