Zamknij

Doda wreszcie ujawniła, co łaczy ją z Maxem Hodgesem. "Jestem teraz szczęśliwa"

19.07.2021 23:27
Dorota Rabczewska
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/EAST NEWS

Doda od kilku dni w swoich social mediach podsycała plotki o tym, co łączy ją z amerykańskim muzykiem, Maxem Hodgesem. Fani są już prawie pewni, że to coś więcej niż przyjaźń. Wreszcie piosenkarka zabrała głos i wyjaśniła, jak wygląda ta relacja.

Doda i amerykański muzyk Max Hodges znają się już od wielu miesięcy - jeszcze od momentu, kiedy fani nie zdawali sobie sprawy z kryzysu w małżeństwie piosenkarki i jej męża, producenta filmowego Emila Stępnia. Co więcej, to m.in. wspólne zdjęcia Dody i Amerykanina dały wielbicielom artystki do myślenia, że coś może być nie tak. Niektórzy wprost uważali, że Rabczewska znalazła sobie nowy obiekt zainteresowań, choć wciąż jest mężatką.

Czas pokazał, że pierwsze niepokoje fanów o ich idolkę nie były przesadzone, a ona i jej mąż będą ze sobą formalnie związani jeszcze tylko przez krótki moment, bowiem artystka wystąpiła o rozwód, o czym poinformowała w sieci. Dodała, że decyzja była przemyślana i zapadła dużo wcześniej. Nie mówiła o tym od razu, bo chciała sobie dać czas na poukładanie życia z dala od dociekliwych.

Zobacz także: Max Hodges przekazał fanom Dody specjalny komunikat. "Najprzystojniejszy facet Dody"

Doda ujawnia, co naprawdę łączy ją z Maxem Hodgesem

Choć niektórzy fani Doroty Rabczewskiej określają już Hodgesa mianem "najprzystojniejszego faceta Dody", ani ona, ani Amerykanin nie potwierdzali (i nie zaprzeczali) dotąd żadnym plotkom. Najwyraźniej artystka zauważyła, jak bardzo w ostatnich dniach narosły plotki na jej temat, dlatego wreszcie postanowiła zabrać głos. Wyjaśniła, czy rzeczywiście jest w związku z Maxem Hodgesem. Jej odpowiedź jest konkretna: nie są parą. Jednak to, o czym jeszcze wspomina Rabczewska, z pewnością nie utnie dalszych plotek.

Jak przekonuje Doda, jest teraz szczęśliwa i po prostu zamierza się tym cieszyć. Co więcej, fakt, że czuje się z Hodgesem dobrze, wcale nie oznacza, że od razu ma ochotę wchodzić w nowy związek. Jej zdaniem, upłynie jeszcze wiele czasu, zanim rzeczywiście będzie chciała o tym myśleć. W tajemniczych słowach stwierdza także, iż niewykluczone, że kiedyś podzieli się swoją historią, która może być zaskakująca bardziej niż plotki.

"Wiem i rozumiem, że niektórzy za wszelką cenę chcieliby bym była od razu w związku… Ale tak to nie działa. Jestem TERAZ szczęśliwa ciesząc się życiem - po prostu. I jeszcze minie wiele czasu, zanim zechce je z kimś dzielić. Życzcie mi spokoju, równowagi i cieszcie się z mojego uśmiechu, który w końcu zawitał na mojej twarzy. Za mną naprawdę trudne chwile. I pamiętajcie, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. UPŁYNIE WIELE CZASU, ZANIM PODZIELĘ SIĘ Z WAMI moją historią. O ile w ogóle to zrobię, bo ludzie są gotowi wierzyć we wszystko tylko nie w prawdę" - stwierdziła Rabczewska.