Zamknij

Doda kończy z muzyką? To przez pandemiczne obostrzenia. "Nie zamierzam koncertować"

29.06.2021 09:29
Dorota Doda Rabczewska
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/ EAST NEWS

Doda w wywiadzie zdradziła, że znika ze sceny. Wszystko za sprawą podziału uczestników koncertów na zaszczepionych i niezaszczepionych. Zdaniem wokalistki, nie byłaby w porządku wobec fanów, gdyby godziła się na takie podziały. Wspomniała także, że potrzebowała przerwy od muzyki. Czyżby na stałe chciała zmienić branżę?

Doda, czyli Dorota Rabczewska, to wokalistka, obok której ciężko przejść obojętnie. Karierę rozpoczynała w teatrze Buffo, szybko jednak zamieniła teatralne deski na największe krajowe sceny. Popularność zyskała jako liderka zespołu Virgin, tworząc takie przeboje jak "Szansa" i "Znak pokoju". Jeszcze lepiej poradziła sobie jednak solo, stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd. Hity takie jak "Nie daj się" czy "Bad girl" są nadal uwielbiane przez fanów, podobnie jak żywiołowe występy Dody. Rabczewska znana jest z drapieżnego wizerunku, odważnego odsłaniania ciała oraz bezkompromisowych wypowiedzi.

Dorota jest także osobą niezwykle ambitną i poszukującą nowych wyzwań. W ostatnich latach mocno zaangażowała się w działalność producencką, jej fani niecierpliwie czekają na mocno promowany film "Dziewczyny z Dubaju" w reżyserii Marii Sadowskiej. Wokalistka zapowiedziała, że pokaże słynną aferę z udziałem polskich modelek i celebrytek, które miały świadczyć arabskim szejkom usługi seksualne. W sieci pojawił się już teledysk Dody promujący film. Coraz częściej pojawiają się głosy, że Doda mogłaby zrezygnować z muzyki na rzecz nowej pasji. Tym bardziej że sama gwiazda w rozmowie z "Super Expressem" zapowiedziała, że w tym sezonie prawdopodobnie nie powróci już na scenę.

ZOBACZ TAKŻE:  Doda odkryła prawdę o swoim małżeństwie z Emilem Stępniem. Od dawna było fikcją

Doda rezygnuje z koncertów z powodu pandemicznych obostrzeń

Doda uważa, że dzielenie uczestników koncertów na zaszczepionych i niezaszczepionych jest nie w porządku i nie chce przyczyniać się do podobnych podziałów. W związku z tym w obecnym sezonie koncertowym nie zamierza już wychodzić na scenę.

- Nie zamierzam koncertować w momencie, kiedy koncerty dzielą się na zaszczepionych i niezaszczepionych. Moi fani z różnych powodów są zaszczepieni, z różnych powodów nie są. Nie mam zamiaru ich dzielić i nie będę przykładać do tego ręki, więc sorry, ale nie - poinformowała.

Co ciekawe, zapracowana wokalistka, w przeciwieństwie do wielu innych polskich gwiazd, nie ocenia okresu pandemii negatywnie. Przymusowy urlop wykorzystała do skupienia się na sobie oraz innych aktywnościach. Nie ukrywa, że po ponad dwóch dekadach w muzycznej branży czuła się wyczerpana.

- Dla mnie to w ogóle nie był smutny okres pandemiczny. Bardzo potrzebowałam tej przerwy i nawet gdyby nie było pandemii, to i tak bym ją zrobiła. Byłam mega zmęczona psychicznie. Po dwudziestu paru latach koncertowania non stop musiałam zatęsknić i na nowo pokochać swoją pracę. Ja nigdy nie mogłabym wychodzić na scenę, męcząc się i nie kochając tego, co robię, bo byłabym nieautentyczna i uważam, że plułabym w ten sposób moim fanom w twarz, zamiast porywać tłumy. Upajałam się każdą chwilą. Wykorzystałam to na poukładanie sobie życiowych sytuacji, samorozwój, uzyskałam spokój psychiczny - czytamy.

Miejmy nadzieję, że Doda odpoczęła i nie postanowi całkowicie zrezygnować z działalności muzycznej. Fani z pewnością byliby załamani.