Zamknij

Doda znów drwi ze szczepień i pandemii? "Pic na wodę, fotomontaż"

15.09.2021 13:17
Dorota Rabczewska
fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER/EAST NEWS

Dorota Rabczewska w najnowszy "lajwie" na Instagramie odpowiadała na pytania internautów. Przy okazji pytania o premierę "Dziewczyn z Dubaju" wyśmiała szczepienia i pandemię.

Dorota Rabczewska od początku pandemii koronawirusa nie kryje swojego sceptycznego nastawienia zarówno do samej pandemii, jak i szczepień. Obok Edyty Górniak, Ivana Komarenki i Violi Kołakowskiej Doda należy do grona celebrytów podważających znaczenie pandemii, choć nie zaprzecza istnieniu samego koronawirusa. Jak ujawniła, przeszła zakażenie nim już dwa razy, jednak nie podoba jej się sama sytuacja "nadmuchanej" pandemii, która zabija biznesy i niszczy ludzi.

"Natomiast cała jakby nadmuchana pandemia, wyolbrzymiona do niebotycznych wręcz rozmiarów, niszcząca ludzi, niszcząca ich biznesy, niszcząca ich zdrowie, bo mnóstwo innych chorób jest spychanych na dalszy plan... To jest dla mnie absurd, że ze względu na mniejszość cała większość musi cierpieć, bankrutować i totalnie niszczyć wszystko to, na co pracowała całymi latami" - mówiła podczas jednej z transmisji na żywo.

Zobacz także: Andrzej Piaseczny domaga się zmian w "Tańcu z Gwiazdami". Chodzi o jednopłciowe pary

Doda znów wyśmiewa pandemię i szczepienia? "Pic na wodę fotomontaż"

W niedawnym spotkaniu z fanami na Instagramie znów poruszyła temat przy okazji pytania o premierę "Dziewczyn z Dubaju".

"Premiera jest zaplanowana na listopad. Jak wiecie, nie jestem jedyną producentką tego filmu, ja się zajmowałam jako producent kreatywny wszystkim, na czy się znam [...], wszystkimi artystycznymi rzeczami i naprawdę od samego początku sugerowałam i wręcz namawiałam i wręcz stosowałam poważne argumenty, by premiera była zaraz po wakacjach, że październik to jest najdalszy termin, moim zdaniem. Nikt mi nie chciał uwierzyć. Już na początku tego roku tłumaczyłam i dystrybutorowi, i Emilowi, że znowu będzie lock-down, że te szczepienia nic nie dadzą, że to jest "pic na wodę fotomontaż". Spotykałam się z odpowiedzią, że "nie, absolutnie, no jak, przecież teraz po tych wszystkich szczepieniach, ludziach, co zaufali i się zaszczepili w imię lepszego jutra, no przecież teraz nie będzie można zamknąć kraju i wszystkich oszukać" - mówi Doda i pointuje to prześmiewczą "minką". Potem dodaje:

"Ciągle mówiłam, że będzie to samo, co rok temu, że to absolutnie nie ma nic wspólnego z tymi szczepieniami. Mijają wakacje - dokładnie kopiuj-wklej jak rok temu. Nagle jest oczywiście straszne halo niesamowite, kolejne zachorowania, konieczność zamykania krok po kroku. Uważam, że będzie dokładnie to samo co rok temu: będzie lock-down, będą zamknięte wszystkie miejsca, artystyczne placówki, miejsca kultury, gdzie ludzie mogą pójść do spektaklu, do kina, gdziekolwiek. Znowu będzie wszystko zamknięte [...]. Prosiłam, tłumaczyłam, apelowałam, oczywiście byłam od wszystkich teorii spiskowych oceniana" - stwierdza.