Doda znów w sądzie. Właściciel hotelu: zrobiła ustawkę z paparazzi

24.07.2018 15:04

Doda oskarżyła niedawno właściciela hotelu, do którego przyjechała, o to, że specjalnie zaprosił tam paparazzi. Ten jednak twierdzi, że było odwrotnie. Finał jest taki, że spotkają się w sądzie.

Doda znów w sądzie. Właściciel hotelu: zrobiła ustawkę z paparazzi

Doda znowu w sądzie. Piosenkarka oskarża właścicieli hotelu "Bryza" o to, że zaprosił tam paparazzi, wiedząc, że Rabczewska i jej mąż będą gośćmi obiektu. W rezultacie tego, piosenkarka czuła się niekomfortowo. Całą sytuacje potraktowała też jako sposób hotelu na promocję.

Przypomnijmy, że sytuacja ta miała miejsca w połowie czerwca. Dorota Rabczewska i jej mąż Emil postanowili skorzystać z kilku dni wolnego i obchodzić swoją „2-miesięcznicę” w Juracie. Niestety, choć liczyli na trochę odpoczynku, szybko okazało się, że muszą uciekać przed aparatami. Piosenkarka była przekonana, że wszystko przez brak dyskrecji ze strony hotelu i poinformowała o tym na Instagramie.

Doda zrobiła "ustawkę"?

Jednak właściciel hotelu twierdzi, że to piosenkarka zrobiła "ustawkę" z fotografami. W wypowiedzi dla WP stwierdził, że Doda zapłaciła nawet za pokój paparazzi.

- Chcieliśmy, żeby to się jak najszybciej wyciszyło, dlatego nic nie mówiliśmy. Ale prawda jest taka, że to była ustawka. Ta pani wynajęła pokój dla tych fotografów. Potem, przed basenem, zrobiła nam chamską, karczemną awanturę. Padały różne epitety, na tyle wulgarne, że goście wypoczywający na leżakach chcieli interweniować. Więcej do nas nie przyjedzie, jest na czarnej liście - powiedział.

Adwokat gwiazdy wydał w tej sprawie oświadczenie, w którym zapowiada wejście na drogę sądową. W oświadczeniu zaprzeczono, by informacje były zgodne z rzeczywistością.

- Z całą pewnością ani Dorota Rabczewska-Stępień, ani też jej mąż, nie podejmowali żadnych działań nastawionych na promowanie swojej obecności w tej placówce. Wyłącznie jako objaw wyjątkowej bezczelności należy traktować umieszczone w artykule kłamliwe informacje, jakoby to sama Dorota Rabczewska-Stępień miała wręcz wynająć specjalnie dla przebywających na terenie hotelu fotoreporterów pokój - głosi oświadczenie.

Co więcej, Doda twierdzi, że nie jest jedyna gwiazdą, która hotelu "Bryza" została wręcz "powitana" przez paparazzi. Ma nadzieję, że właściciele hotelu swoje zarzuty będą mogli potwierdzić nagraniami z monitoringu.

RadioZET.pl/SA

Oceń
Tagi