Zamknij

Klan: Dorota Naruszewicz wygrała z koronawirusem. Aktorka ostro o rządzie: "System nie wyrabia"

22.10.2020 08:12
Dorota Naruszewicz
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/ EAST NEWS

Dorota Naruszewicz, jedna z największych gwiazd "Klanu", pokonała koronawirusa. Aktorka była zarażona COVID-19, ale najgorsze już za nią. W obszernym wpisie w mediach społecznościowych opisała walkę z chorobą. Zwróciła także uwagę na niewydolny system i gorzko oceniła działania państwa.

Dorota Naruszewicz to jedna z największych gwiazd serialu "Klan", produkcji przez wielu Polaków uznawaną za kultową. Jest to jednocześnie najdłużej emitowany polski serial, pierwszy odcinek mogliśmy obejrzeć w czerwcu 1997 roku, a aktorka gra w nim od początku. Wielu widzów nie wyobraża sobie serialu bez postaci Beaty Chojnickiej, w którą wciela się Naruszewska. Oczywiście na swoim koncie ma także inne role, wcieliła się między innymi w Stolnikównę w "Panu Tadeuszu", a od 2019 roku gra księżną Juliannę w "Koronie królów", jednak to kreacja w "Klanie" zapewniła jej największą rozpoznawalność.

Niestety, pandemia koronawirusa nie oszczędza żadnej z branż, utrudniając tworzenie programów i seriali. 21 października dowiedzieliśmy się o koronawirusie na planie "M jak Miłość", niestety, ofiarą pandemii padła także Dorota Naruszewicz. Na szczęście, jak poinformowała aktorka za pośrednictwem mediów społecznościowych, udało jej się zwalczyć wirusa i powoli dochodzi do siebie. Jednak jej wpis daleki był od pełnego optymizmu. Wszystko za sprawą surowej oceny przez gwiazdę "Klanu" tego, jak działa przeciążony system pomocy chorym. Dostało się także ekipie rządzącej.

ZOBACZ TAKŻE:  Maryla Rodowicz zarażona koronawirusem: "Królowa ma koronę"

Klan: Dorota Naruszewicz zwalczyła koronawirusa. Aktorka krytykuje rząd

Na profilu Doroty Naruszewicz na Instagramie pojawił się obszerny wpis. Gwiazda "Klanu" poinformowała fanów, że jej walka z koronawirusem zbliża się do szczęśliwego końca.

- Wracam do życia. Jeszcze dwa dni izolacji. Covid pokonany. Nie muszę Wam mówić, jak się cieszę. Wirus potraktował mnie łaskawie i poza bólem głowy, lekką gorączką, osłabieniem utratą smaku, węchu, niczym więcej mnie nie zmęczył - opisuje.

Aktorka nie ukrywała jednak, że w coraz większym stopniu nasze bezpieczeństwo zależy od nas samych. Jej zdaniem państwo nie działa w kwestii zapewnienia drożności systemu pomocy w sposób zadowalający. Tak było w jej przypadku.

- System nie wyrabia, nikt w tej chwili nie nadzoruje stosowania się do obostrzeń izolacji. Nikt mnie nie sprawdzał, nie zadzwonił, sanepid cisza (...) sami musimy wymagać od siebie dojrzałych postaw, bo nasze państwo nie poprowadzi nas za rączkę, nie da klapsa (prędzej kopa w d...) nie przypilnuje, nie nakaże tyle a tyle dni w kwarantannie - surowo  oceniła Dorota.

Naruszewicz zaapelowała do fanów o rozsądek, dbanie o siebie oraz pomoc innym, na przykład oddawanie osocza.

- Bardzo wiele w tej epidemii zależy od nas samych (...) Jak tylko będę mogła, podzielę się osoczem z wdzięcznością za ozdrowienie. Namawiam też innych, aby oddawali osocze. Wielu błędzie go potrzebowało - podsumowała.

Cieszymy się, że stan aktorki uległ poprawie i przyłączamy się do jej apelu.

ZOBACZ TAKŻE:  Dariusz Gnatowski miał objawy koronawirusa. Lekarze nie zdążyli wykonać testu