Zamknij

Dorota Szelągowska usunęła "ślubny" tatuaż. Podzieliła się gorzką refleksją

14.10.2021 14:06
Dorota Szelągowska
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Dorota Szelągowska postanowiła usunąć tatuaż, który wykonała sobie w prezencie ślubnym. Ozdobę, którą miała na karku, zdecydowała się zasłonić nową. Prezenterka pokazała zdjęcie z zabiegu i ujawniła swoje nowe postanowienie życiowe.

Dorota Szelągowska niechętnie opowiada o swoim życiu prywatnym, jednak nie jest tajemnicą, że była trzykrotnie zamężna. Każde z małżeństw kończyło się na sali sądowej i choć ostatecznie doszło do rozwodu, to nieudany związek już na zawsze pojawia się w "metryczce". Co ciekawe jednak, pamiątki ślubów mogą widnień nie tylko w dokumentach. Szelągowska należy do tych osób, które zdecydowały się na tatuaż w prezencie ślubnym. W tym więc przypadku nie tylko rozwód był potrzebny do prawdziwej wolności - ale też pozbycie się obrazka, który przypomina o błędach przeszłości.

Swoje trzecie małżeństwo Szelągowska ma już za sobą, ale dopiero teraz postanowiła zabrać się za usunięcie tatuażu, który miał być przypieczętowaniem związku. Zabieg pokazała na Instagramie. Prezenterka zdecydowała się na jedno z dwóch wyjść: albo usunięcie obrazka, albo jego zasłonięcie kolejnym. Prezenterka wybrała drugie z rozwiązań.

Zobacz także: Wnuk Krzysztofa Krawczyka wymaga rehabilitacji. Kolejny rodzinny dramat wychodzi na jaw

Dorota Szelągowska usunęła ślubny tatuaż

Na zdjęciu, które Szelągowska pokazała na Instagramie, widać ją z odkrytymi plecami oraz tatuatorkę w akcji. Artystka w miejscu starego obrazka tworzy nowe dzieło, co przy tym nie jest dla dekoratorki wnętrz łatwe do zniesienia. Wykonanie tatuażu w tym miejscu wcale nie jest komfortowe, ale Szelągowska postanowiła potraktować to jak nauczkę. Do zdjęcia dodała krótki komentarz: "Z czeluści mojego nihilizmu - tatuaże i śluby mają mnóstwo wspólnego. Zdecydowanie trudniej się rozwieść i zakryć dziarę" - napisała i dodała hashtag "nie będę robić tatuaży w prezencie", który można potraktować jak jej nowe motto.

W komentarzach internauci zaczęli dzielić się swoimi podobnymi doświadczeniami. Nie zabrakło też wpisów od koleżanek i kolegów z show biznesu. "Hahaha!!! Dobre. Warto zapamiętać" - napisała Anna Kalczyńska. Swoją historię ujawniła także Joanna Racewicz: "Też kiedyś zrobiłam. Robota trwała chwilę, wywabianie rok. I prosiłam bez znieczulenia, żeby zapamiętać tę lekcję".