Zamknij

Szelągowska w ogniu krytyki. Znowu chodzi o używki [FOTO]

24.09.2021 21:16
Dorota Szelągowska
fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER/East News

Dorota Szelągowska niedawno naraziła się internautom swoim zdjęciem, na którym delektuje się papierosem. Teraz znowu jej zdjęcie nie spodobało się fanom. Znowu chodzi o używki. Projektantce zarzucono promowanie alkoholu.

Dorota Szelągowska to prawdopodobnie jedna z najbardziej znanych projektantek wnętrz w Polsce. Za sprawą licznych programów, które prowadziła, stała się tez osobowością telewizyjną i gwiazdą TVN. Córka Katarzyny Grocholi ma wielu fanów, ale też i tych, którzy ją krytykują. Sama Szelągowska bardzo dobrze chroni się przed ocenami, mocno dbając o swoją prywatność. Niekiedy jednak zdarza się jej w pewnych sprawach prywatnych zabierać głos. Projektantka na przykład nigdy nie ukrywała, że lubi nikotynę, za co niedawno spotkała się z falą nieprzychylnych komentarzy.

Niestety, jej najnowsze zdjęcie, jakim pochwaliła się w sieci, znowu wywołało dyskusję, w której Szelągowską oskarżono o promowanie alkoholu. Jest to o tyle zaskakujące, że na zdjęciu gwiazda "Metamorfoz Doroty Szelągowskiej" czy "Domowych rewolucji" pokazała aranżację swojej letniej kuchni. Niektórym internautom nie spodobało się, że na fotce widać kieliszki.

Zobacz także: Linda Evangelista została dotkliwie oszpecona. Ikona wybiegów ma zdeformowane ciało [FOTO]

Dorota Szelągowska znów w ogniu krytyki. Tym razem chodzi o alkohol

W swoim najnowszym poście na Instagramie Szelągowska podzieliła się

"Kilkadziesiąt remontów i budów rocznie w życiu zawodowym, nie stanowi żadnego remedium na ich głód w życiu prywatnym. Przedstawiam tegoroczne spełnione marzenie, czyli kuchnię letnią nad stawem. Ależ my tam spędziliśmy czasu tego lata! Ile nadprogramowych kilogramów wleciało! Jak pięknie prosecco wchodzi w asyście zachodzącego słońca i starych cegieł! Tak, że polecam" - napisała projektantka i dorzuciła zdjęcie świetnie wykończonego projektu zachwycającego ciepłem cegły i drewna. No i ten piec do pizzy na drewno, który zachwycił internautów.

Niestety, nie wszyscy zwrócili uwagę na wystrój. Niektórzy od razu zauważyli kieliszki, które stały na stole. Jedna z internautek napisała, że jest to promowanie picia alkoholu, które źle wpływa na odbiorców postów Szelągowskiej.

"Nie rozumiem tego propagowania picia alkoholu i zdjęć z kieliszkami. Wręcz namawiania do picia. Czy zadawała sobie Pani kiedyś pytanie kto jest odbiorcą Pani postów i ile ma lat? Dla wielu młodych ludzi może być Pani autorytetem, wzorem do naśladowania. Nie filtrują oni takich tekstów, bo ich światopogląd dopiero się kształtuje. Myślę, że powinna Pani bardziej świadomie tworzyć treści, które wysyła Pani w świat. Może osoby, które oglądają takie obrazki, już są uzależnione od alkoholu, a prosecco piją jak oranżadę, a Pani utwierdza ich w przekonaniu, że to cool" - zarzuca internautka.

Pod wpisem wywiązała się długa dyskusja, w której wielokrotnie udział zabrała sama projektantka. Najpierw wyjaśniła, że jej grupą docelową są dorośli ludzie, a ona sama nie stawia się za wzór do naśladowania.

"Nie muszę zadawać sobie tego pytania, bo Instagram mnie o tym łaskawie informuje. Moi odbiorcy to głównie kobiety między 30 a 45 rokiem życia. Sama mam lat 41, dwoje dzieci, w tym jedno dorosłe, lekką nadwagę, nerwicę lękową, klnę jak szewc, palę dwie paczki dziennie, popijam prosecco do pizzy, oraz trzy razy brałam rozwód. Jeżeli ktoś uważa mnie za przykład, to życzę zdrowia" - napisała dosadnie Szelągowska, na co internautka znów skomentowała:

"Myślę, że mnie Pani nie zrozumiała. Może Pani nie zdaje sobie sprawy, jaką moc ma Pani przekaz ze względu na dużą popularność i medialność. Nie sądzę, że ktoś tak dogłębnie analizuje Pani życiorys, tylko odbiera treści podawane na bieżąco. Pani przejścia to Pani prywatna sprawa, ale obrazki na insta to publiczna, "reklama" zachowań i wizerunku" - pisze komentująca. Ale Szelągowska znów rozbraja szczerością:

"Ależ ja to wszystko tu pokazuję i z całym szacunkiem do Pani poglądów, w jakiejś części słusznych, wybieram jednak prawdę" - kończy.

Internauci stanęli murem za Szelągowską, przekonując, że to jej profil i ma prawo wrzucać na nim, co chce.

"Jeśli ktoś widzi na tych ładnych zdjęciach tylko kieliszki i alkohol, to chyba sam ma problem", "Jeśli ktoś na tych zdjęciach widzi przede wszystkim alkohol to serdecznie współczuję", "To, czego można się nauczyć od Doroty, to miłość do ludzi, dystans do siebie i sianie dobra wkoło" - piszą.