Zamknij

Dorota Wellman przez kilka lat starała się o dziecko. Wspomina rozpacz i wyczerpującą terapię

14.06.2021 12:56
Dorota Wellman
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/EAST NEWS

Dorota Wellman wyznała, że długo starała się o dziecko. Prowadząca "Dzień Dobry TVN" pogrążyła się w rozpaczy, gdy kolejne próby nie przynosiły rezultatu. Aby zajść w ciążę, prezenterka poddała się długotrwałej terapii hormonalnej. 

Dorota Wellman to popularna dziennikarka, felietonistka i jedna z najbardziej lubianych prezenterek "Dzień Dobry TVN". Widzowie uwielbiają jej poczucie humoru i dystans, które świetnie współgrają z błyskotliwością jej kanapowego partnera Marcina Prokopa. Wellman znana jest także z zaangażowania w sprawy kobiet i często zabiera głos w internetowych debatach na ważne tematy społeczne. Nie wstydzi się poruszać kwestii związanych z body positive i otwarcie mówi o swoich problemach z wagą.

Wellman bywa brutalnie hejtowna z powodu swojej tuszy. Dziennikarka podkreśla jednak, że jej wygląd nie jest efektem nieodpowiedniego odżywiania, lecz zaburzeń hormonalnych, z którymi zmaga się od wielu lat. Zaburzenia sprawiają, że zrzucanie kilogramów przebiega opornie i przynosi jedynie połowiczne efekty.

Wielokrotnie bardzo się starałam to zrobić i nie jest to dieta pod tytułem: Teraz nie będę żarła, tylko piła zielone soki z dużą ilością jarmużu. Ja się poddawałam wielokrotnie terapiom pod okiem lekarzy, dlatego udało mi się schudnąć przez wiele lat ponad 30 kilogramów, ale moja waga dalej już nie rusza - przyznała Wellman w rozmowie z Agatą Młynarską.

Dorota Wellman podaje TVP do sądu. "Czuję się, jakby mnie ktoś obrzygał"

Dorota Wellman wspomina długie starania o dziecko

Gospodyni "Dzień Dobry TVN" podkreśla, że rozregulowana gospodarka hormonalną jest efektem terapii przebytej w związku z walką o zajście w ciążę. Dorota Wellman zwierzyła się, że o dziecko starała się kilka lat. Gdy kolejne próby kończyły się niepowodzeniem, ogarniała ją dojmująca rozpacz. 

To jest bardzo tragiczny moment w życiu kobiety, kiedy uświadamia sobie, że może nie mieć dzieci, które bardzo chce. [...] Każdy dzień, kiedy się nie udawało, był dniem rozpaczy. [...] Do piekła bym trafiła, żeby mieć dziecko. Tak mi bardzo na tym zależało - wyznała w DDTVN.

Dziennikarka poddała się długotrwałej terapii hormonalnej, która jednak nie pozostała obojętna dla jej organizmu. 

Wzięłam tyle hormonów, że powinnam nimi sikać. Jestem z tego powodu bardziej otyła, niż powinnam być, bo niestety u mnie ta karuzela hormonalna trwa, ale mam to gdzieś, bo nieważne jest to, że jestem gruba, ale że mam mojego syna - króla mojego świata - powiedziała. 

Ciąża podwyższonego ryzyka zakończyła się szczęśliwym rozwiązaniem. Syn Doroty Wellman, Jakub, przyszedł na świat w 1993 roku. Pojawienie się dziecka wynagrodziło prezenterce wszystkie lata cierpień, ale też sprawiło, że bywała ona nadopiekuńczą mamą. Na szczęście sytuację temperował mąż Krzysztof, który zawsze starał się przemawiać Dorocie do rozsądku. 

Prowadząca śniadaniówki doskonale wie, przez co przechodzą pary bezskutecznie starające się o dziecko. Ona sama dzięki życzliwemu wsparciu otoczenia uniknęła frustrujących pytań, ale wiele osób niestety nie ma takiego komfortu. 

Niestety zdarza się to nawet w rodzinach, że naciskają, ciągle pytają, nie mają w sobie delikatności. A trzeba wiedzieć, że za każdą taką historią może stać bardzo duża ludzka tragedia i możemy kogoś zranić do kości. Zanim więc zadacie to durne pytanie: "Dlaczego jeszcze nie ma dziecka", to się trzy razy zastanówcie - zaapelowała Wellman.

Parom walczącym o ciążę poradziła, by nie przeżywały tragedii w samotności i rozmawiali o tym ze specjalistami.

Trzeba też próbować różnych możliwości leczniczych, choć wiem, że stoją za tym finanse i nie poddawać się po pierwszym nieudanym razie - dodała Dorota Wellman.

dorota wellman syn
fot. VIPHOTO/East News