Zamknij

Dorota Zawadzka zszokowana rachunkiem za "warszawskie śniadanie". Internauci wyśmiali Supernianię

19.10.2021 13:27
Dorota Zawadzka
fot. Piotr Molecki/East News

Dorota Zawadzka znana z programu "Superniania" pokazała rachunek za śniadanie, jaki musiał zapłacić jej znajomy. Kwota wydała jej się kosmiczna, biorąc pod uwagę zawartość zamówienia. Internauci jednak wnikliwie przeanalizowali paragon. "Naprawdę, proszę nie przesadzać" - piszą. 

Dorota Zawadzka to znana psycholog, której popularność przyniósł program "Superniania" w TVN. Ekspertka pomagała w nim rodzinom mającym problemy wychowawcze z dziećmi. Do legendy przeszedł jej "karny jeżyk", czyli metoda polegająca na tym, że niesforne dziecko musiało leżeć na wielkiej maskotce w kształcie jeża tyle minut, ile ma lat. Metoda niestety czasami zawadziła, a pomysły wychowawcze Superniani niejednokrotnie spotykały się z surowymi ocenami widzów. 

Po długiej przygodzie z telewizją Zawadzka skupiła się na innych projektach. Posiada własną poradnię psychologiczną oraz organizuje szkolenia i warsztaty. Ponadto aktywnie udziela się w social mediach, m.in. prowadzi profil na Twitterze, gdzie chętnie komentuje bieżące wydarzenia. Ostatnio Dorota Zawadzka zwróciła uwagę wpisem dotyczącym rachunku, który w warszawskiej restauracji otrzymał jej znajomy. Superniania wyraziła zdumienie ceną za śniadanie i podkreśliła, że kiedyś za taką kwotę można było kupić obiad dla dwóch osób.

Superniania Dorota Zawadzka zaskoczona rachunkiem za śniadanie w Warszawie 

Zawadzka opublikowała zdjęcie rachunku podesłane przez znajomego. Choć zamówienie dla dwóch osób wyglądało dość skromnie, na paragonie widnieje suma przekraczająca 90 złotych. 

Znajomy podesłał. Warszawskie śniadanie dla jednej osoby. Druga ciastko i kawa. Przegięcie! Kiedyś to obiad dla dwóch osób chyba? - skomentowała sprawę Superniania. 

Internauci postanowili przyjrzeć się złożonemu zamówieni. Ich zdaniem cena za takie "frykasy" w modnych lokalach stolicy nie powinna nikogo dziwić. 

2 kawy, herbata, świeżo wyciskany sok, jajecznica, croissant - naprawde ten rachunek aż tak szokuje? Nie znając cen oszacowałbym, że to wszystko wyniesie mnie w granicach 80-85 zł. Jedyne co, że jeszcze doliczyli do rachunku 10% serwisu - podkreślają w komentarzach twitterowicze.

Jest taka rzecz - menu. Tam są takie cyferki i liczby. Można sobie obejrzeć i dodać przed złożeniem zamówienia - radzą. 

Chyba widział ceny w menu przed zamówieniem? Nie rozumiem skąd zaskoczenie. 

Zawadzka przyznała, że nie sprawdza cen przed złożeniem zamówienia. 

Niekoniecznie. Ja, gdy idę na śniadanie, nie sprawdzam niestety cen - wyznała. 

Naprawdę pani nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem zwykłego paragonu fiskalnego?? Jak w takim wypadku "ogarnia" i komentuje pani sprawy polityczne czy inne wydarzenia - docinają gwieździe komentujący.

Specjalnie tam jadł, żeby tyle zapłacić? I pokazać kwita w necie? Rozumiem, że je tam dzień w dzień i do tej pory kosztowało go to 18 zeta a dziś prawie 91. To faktycznie skandal. Skończyły się paragony wakacyjne, zaczęły się warszawskie? Nie ośmieszaj się kobieto - podsumowują oburzenie Zawadzkiej internauci.

Polecono też, żeby Superniania stołowała się w McDonald's. "Zestaw Maty jest za 18 złotych" - dowcipkują pod postem Zawadzkiej. 

Mata obrywa za zestaw w McDonald's. Paulina Młynarska dorzuca od siebie: "Patoćwierćinteligencja"