Zamknij

Edward Miszczak komentuje odejście Kingi Rusin i Magdy Mołek z TVN

16.09.2020 16:47
Edward Miszczak
fot. Jan Bielecki/East News

Edward Miszczak od 1998 roku pełni funkcję dyrektora programowego TVN. Ostatnio ze stacji odeszły dwie duże gwiazdy - Kinga Rusin oraz Magda Mołek. 65-letni dziennikarz postanowił opowiedzieć o kulisach ich rozstania z firmą.

Edward Miszczak w wywiadzie dla magazynu "Newsweek" opowiedział o kulisach odejścia dwóch dużych gwiazd stacji - Kingi Rusin, jednej z najbardziej rozpoznawalnych prowadzących "Dzień dobry TVN" oraz Magdy Mołek, byłej prowadzącej autorskiego programu "W roli głównej". Dla widzów odejście obu celebrytek było sporym zaskoczeniem. Magda Mołek postanowiła sprawdzić się w roli youtuberki, natomiast Kinga Rusin nie zerwała całkiem kontaktu z TVN i zapowiedziała kontynuację współpracy ze stacją, jednak w innej formie niż dotychczas.

Z dalszej pracy w TVN zrezygnowali także Szymon Hołownia oraz Justyna Pochanke. Edward Miszczak przyznaje, że żal mu odejścia niektórych osób, jednak nie zamierza zmuszać nikogo do dalszej współpracy.

- Nie jesteśmy niewolniczą firmą, jeśli ktoś chce działać na innym polu, nie możemy go zatrzymać - podkreślił.

Zobacz także: Edward Miszczak potwierdził nowy związek. "Jestem z nią bardzo szczęśliwy"

Edward Miszczak szczerze o odejściu Kingi Rusin i Magdy Mołek

Zdaniem Edwarda Miszczaka, praca na własny rachunek nie jest tak łatwa, jak wydaje się niektórym gwiazdom. Przyznaje, że Magda Mołek nie wybrała łatwej ścieżki.

- Magda wybrała drogę bardzo trudną. Różnica pomiędzy youtuberem a gwiazdą telewizji jest ogromna. Nie da się w necie robić telewizji. Bardzo często gwiazdy telewizji nie wiedzą, na co się piszą. Wydaje się im, że będą miały więcej swobody, że wszystko będzie zależało od nich (...) Czy żal mi odejścia Magdy Mołek? Absolutnie tak, bo pracowaliśmy razem wiele lat. Czy ona ma do mnie żal? Pewnie ma, że nie znalazłem dla niej czegoś, co by było dla niej atrakcyjne. Mogła zrobić z nami YouTube, ale chciała sama. Dziś w każdej redakcji trwa dyskusja, do kogo należą media społecznościowe. Czy do osoby, która je firmuje, czy redakcji? Powołaliśmy departament, który dostosowuje gwiazdorskie kontrakty na wzór tych amerykańskich. Nie wszystkim to się podoba - zdradził otwarcie.

Dyrektor programowy TVN jest pełen nadziei jeśli chodzi o dalszą współpracę z Kingą Rusin. Wierzy, że uda im się znaleźć format, w którym będzie czuła się dobrze i realizowała swój pełny potencjał.

- Kinga Rusin odeszła z "Dzień dobry TVN", ale bardzo ją cenimy i mamy nadzieję, że razem znajdziemy jakiś format, który będzie dla niej lepszy niż pasmo śniadaniowe, gdzie ludzie poszukują innych postaw.