Zamknij

Edyta Górniak odpowiada Jakubowi Żulczykowi i ocenia jego umiejętności: "Przeciętne"

09.12.2021 10:31
Edyta Górniak
fot. Rafal Gaglewski/REPORTER/EAST NEWS

Edyta Górniak od kilku dni zmaga się ze sporą krytyką, związaną z jej występem na koncercie TVP "Murem za polskim mundurem". W mocnych słowach skrytykował ją pisarz Jakub Żulczyk. Teraz diwa postanowiła odpowiedzieć i przy okazji ocenić pisarskie umiejętności twórcy. Trudno spodziewać się pochlebstw.

Edyta Górniak była jedną z gwiazd, które wystąpiły na niedawnym koncercie "Murem za polskim mundurem". Piosenkarka wykonała m.in. utwór "Czerwone maki" oraz piosenkę "Dziwny jest ten świat" Czesława Niemena. Nie obyło się bez kontrowersji wokół popisów diwy, choć i cały koncert już od chwili jego zapowiedzi wzbudzał różne emocje. Pisarz Jakub Żulczyk, podsumowując wydarzenie z udziałem polskich i zagranicznych gwiazd, nazwał je "propagandowymi dożynkami". Jego wypowiedź była jednak głównie oceną poczynań Edyty Górniak.

Z jego wypowiedzi wynika, że jest daleki od wprowadzania jakichkolwiek ram w działalności artystycznej.  Przekonuje, że w imię sztuki jest w stanie znieść niemal wszystko, ale występ Górniak był już "przekroczeniem, na które nie był gotowy i chyba nigdy nie będzie".

Zobacz także:  Zofia Zborowska odważnie o poronieniu. "Ogromne trudności z zajściem w ciążę"

Edyta Górniak odpowiada na krytykę Jakuba Żulczyka

Mocne słowa Jakuba Żulczyka nie mogły zostać przez Edytę Górniak pominięte -  podobnie jak było w przypadku komentarza Maffashion, której artystka odpisała w sieci, wytykając młody wiek. Diwa zaapelowała do pisarza, by nie mieszał muzyki z polityką. W wypowiedzi o niemal terapeutycznym charakterze Górniak stwierdziła, że wybacza Żulczykowi działania oszacowane na to, by ją obrazić. Dodała, że to nie mogłoby się mu udać, bo może ją urazić jedynie jej "wyłączny autorytet". Zauważyła, że mogłaby z pisarzem porozmawiać o tym przy herbacie, ale nie jest on na to gotowy.

Dalej nie obyło się bez oceny umiejętności pisarskich Żulczyka, jak również jego sytuacji życiowej, w której widać "wysoki stopień samotności".

Odbieram Pana gorycz pisowni jako "nad" wyraz niski stopień świadomości, wysoki za to stopień samotności i przeciętny stopień kultury słowa i umiejętności posługiwania się językiem polskim, co pisarzowi nieco jednak nie przystaje. Zwyczajnie pomylił pan rolę muzyki z polityką, chcąc muzykę postawić do odpowiedzialności za politykę i cierpienie ludzi. Muzyka zawsze, nawet w czasie wojny, ma tę samą rolę - ma łagodzić obyczaje - i tę rolę jej, proszę, zostawmy - powiedziała na InstaStories.

Potem piosenkarka dodała, że nie pojawiła się na scenie dla pieniędzy, ale by walczyć o pokój - co z pewnością kłóci się z intencjami Żulczyka, który "nawołuje do podziałów i agresji". Jednak diwa jest o pisarza spokojna, bo życie doświadczy go jeszcze tak, że jego priorytety ulegną zmianie.

Pan nawołuje do podziałów i agresji - ja do łagodności i pojednania. Wychodzę na scenę w obronie normalności, której ludzie ogromnie potrzebują, i z misją pokojową. Nawet jeśli czyjaś percepcja tego nie pojmuje. Taka jest prawda (...). Jestem o Pana spokojna, bo wiem, że doświadczenie życia przewróci w Panu wartości. Przesyłam Panu światłość i modlitwę i wolę myśleć o Panu, że był Pan nieświadomy, niż że wykonał pan pracę "publicznego pałowania" na czyjeś zlecenie - zakończyła Górniak.

Co ciekawe, pisarz już odpowiedział na słowa Edyty. Choć komentarz był już spokojny i wyważony, to jednak nie zabrakło w nim dobitnych życzeń "szeroko pojętego zdrowia", które po jego pierwszej wypowiedzi można zrozumieć dwojako.