Zamknij

Edyta Górniak zapłakana. Odpowiada internautom, którzy hejtowali jej występ na koncercie TVP

06.12.2021 21:45
Edyta Górniak
fot. Rafal Gaglewski/REPORTER/EAST NEWS

Zapłakana Edyta Górniak odpowiada na hejt po koncercie "Murem za polskim mundurem". Jej wykonanie patriotycznej pieśni "Czerwone maki" wzbudziło u odbiorców mieszane uczucia. Artystce zarzucono, że obraża tych, którzy zginęli pod Monte Casino.

Edyta Górniak była jedną z gwiazd koncertu "Murem za polskim mundurem", który odbył się kilka dni temu. Na scenie pojawiło się wielu artystów polskich i zagranicznych, m.in. Halina Frąckowiak, Viki Gabor, Rafał Brzozowski, Oceana, Loona, Jenny Berggren, Captain Jack, In-Grid, No Mercy, czy Lou Bega. Jak pochwalił się Jacek Kurski, wydarzenie oglądało 3,5 miliona widzów. Sporej części z nich koncert średnio się podobał, o czym świadczą liczne negatywne komentarze, jakie w czasie występów i po ich zakończeniu pojawiały się na Facebooku TVP. Organizatorom zarzucano nie tylko sylwestrowy wręcz dobór artystów, jak i wydawanie pieniędzy na imprezy podczas kryzysu humanitarnego.

Zobacz także: Opozda znalazła hejterkę, która życzyła jej śmierci. Opublikowała jej dane. "Nikt nie jest anonimowy"

Edyta Górniak odpowiada na hejt. "Na próżno zginęli nasi dziadkowie"

Jedną z gwiazd, której występ nie spodobał się części widzów, jest Edyta Górniak. Na Facebooku TVP pojawiły się różne negatywne komentarze, na które Górniak postanowiła zareagować już na kilka godzin po występie.

"Czerwone maki" w wykonaniu Górniak to obraza dla tych, którzy walczyli pod MC [Monte Cassino] i tych, którzy stawali na baczność, gdy śpiewano tę pieśń. Kiedyś hymn Polski, a dzisiaj "Czerwone maki". Miejcie przyzwoitość" - pisze jedna z internautek.

Górniak najwyraźniej poczuła się takimi ocenami dotknięta. W swoim InstaStory zaznaczyła, że takie zachowania ludzi pokazują, że historia niczego ich nie nauczyła, a nasi przodkowie ginęli na marne.

Jeżeli ta historia jest prawdziwa, to znaczy, że się niewiele nauczyliśmy od naszych przodków. To znaczy, że nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków, bo historia zmierza w tę samą stronę i zatacza koło. Ile razy jeszcze tak musi być? I człowiek przeciwko człowiekowi. Znowu to samo. Jak człowiek jest marny, że tak łatwo go sprowokować - powiedziała zapłakana piosenkarka.

Zamiast wnosić łagodność, wyciąga nóż. Na próżno zginęli nasi dziadkowie, z tego wynika... A ja wam coś powiem. Kolejnej szansy nie będzie. To wam obiecuję. Nie będzie kolejnej szansy, jak się teraz nie ogarniemy i nie naprawimy całej historii świata. To nie będzie już żadnej szansy. Rozumiecie to? Rozumiecie? To koniec. Tu i teraz- stwierdziła.

Jak zwykle znalazło się też miejsce na to, by zaapelować do serc fanów:

Trzeba być człowiekiem... bożym człowiekiem i zachować się jak człowiek. Nie uzdrowimy niczego, stając się tym samym, czym jest wróg. Rozumiecie to? - podsumowała.

Górniak
fot.