Zamknij

Ekipa Friza zniknie z rynku? Ekspert nie ma litości dla youtuberów. "Bańka pękła"

26.07.2021 21:37
Karol Friz Wiśniewski
fot. Artur BARBAROWSKI/East News

Ekipa Friza wydaje się być jedną z najprężniej działających grup polskiego YouTube, która zarabia gigantyczne pieniądze. Jednak zdaniem eksperta, sieciowy gwiazdor jest w coraz trudniejszej sytuacji, a złe decyzje powodują spore straty. Czyżby zbliżał się koniec panowania Friza?

Friz, czyli Karol Wiśniewski to jeden z najpopularniejszych polskich twórców, który ogromną popularność zawdzięcza działalności w serwisie YouTube. Młodzież pokochała youtubera i jego przyjaciół, którzy wspólnie tworzą grupę znaną jako Ekipa. Zabawne filmy stały się hitem, a strzałem w dziesiątkę był pomysł zamieszkania razem w luksusowej willi i relacjonowania wspólnego życia, żartów, radości i smutków w serwisie YouTube. Friz świetnie odnalazł się w show-biznesie i rozwijał działalność w różnych kierunkach. Furorę zrobiły kolekcje ubrań grupy, a lody Ekipa okazały się ewenementem na skalę krajową. Nawet kontrowersyjne i krytykowane decyzje, jak wysadzenie dla żartów samochodu, nie wpływają na popularność młodych youtuberów.

Zdaniem wielu osób Friz jest jednym z najprężniej działających biznesmenów, którzy rozpoczęli od publikowania treści w sieci. Dosyć powiedzieć, że Ekipa weszła na giełdę, a rocznie przez konto spółki ma przepływać nawet 10 milionów złotych. Znalazły się jednak osoby, które sceptycznie podchodzą do przyszłości Ekipy i zwracają uwagę na spadki, jakie zalicza zarówno Friz jak i jego firma. Jednym z nich jest ekspert do spraw marketingu Jacek Gadzinowski, który we wpisie opublikowanym w serwisie LinkedIn krytycznie wypowiedział się na temat niektórych decyzji Karola.

Friz stracił połowę majątku? Ekspert surowo ocenił kondycję Ekipy

- Pękła "bańka" związana z Frizem i Ekipą? Spółka BBI zanurkowała z ponad blisko 19 pln, do 9,84 za akcję. Kto uwierzył w wizję Friza, dzisiaj liczy straty - jego majątek stopniał o 50%! Wartość spółki spadła o około 45 milionów złotych - informuje ekspert.

Gadzinowski wymienia między innymi spadek oglądalności filmów Ekipy, błędy dotyczące polityki informacyjnej oraz opieszałość w tak istotnych kwestiach, jak zabezpieczenie logotypu w urzędzie patentowym.

- Panowie doradcy się pogubili, wejście w giełdę lub okolicę wiąże się z obowiązkami informacyjnymi, szacunkiem do akcjonariuszy i uważnym budowaniem wizerunku. To już nie zabawa w basenie z kulkami - twórcy z Ekipa S.A, za wcześnie na odcinanie kuponów, bo widownia tak szybko może się odwrócić, że algorytm YouTube wyrzuci Was poza margines (...) Mniej kosmicznych ambicji, a więcej pracy u postaw. Sukces raz dany, nie jest wieczny. Powtórzy to każda była gwiazda estrady, sportu czy dziennikarstwa. Mniej słuchajcie pochlebców z mediów społecznościowych, którzy chcą łapać modne tematy. Więc Panowie z Ekipy i okolic, warto zatrzymać się na chwilę i przemyśleć chyba zmiany, bo zderzycie się szybko brutalnie ze ścianą tzw. rynku, który Was wyjaśni - ostro zaapelował.

Wpis wywołał niemałe kontrowersje i gorącą dyskusję, pojawiło się wiele osób, które broniły Friza i Ekipy. Czas pokaże, czy czarny scenariusz Gadzinowskiego stanie się rzeczywistością.