Zamknij

Ewa Chodakowska o decyzji TK. Trenerka Polek zaznacza: "Jestem wierząca i praktykująca"

23.10.2020 18:28
Ewa Chodakowska
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Ewa Chodakowska opublikowała na Instagramie wpis, w którym w konkretny sposób formułuje swoje stanowisko w sprawie decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który uznał główną przesłankę do legalnej aborcji w Polsce za niezgodną z Konstytucją. Jak zaznacza trenerka Polek, jest wierząca i praktykująca, jednak rozumie dylematy kobiet. "Jesteśmy w tym razem".

Ewa Chodakowska zabrała głos w sprawie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego na temat aborcji. Zgodnie z orzeczeniem, główna przesłanka do aborcji, która prowadziła do niemal wszystkich terminacji ciąży, jest niezgodna z Konstytucją. Choda zamieściła w swoich social mediach grafikę krążącą w sieci i dodała do niej swój obszerny komentarz.

Wypowiedź trenerki Polek jest wyważona, ale konkretna. Choda najpierw przyznaje, że jest osobą wierzącą i praktykującą, ale możliwość pozostawienia kobietom wyboru, jest - jej zdaniem - niezależna od światopoglądu. Padają ważne słowa, w których Ewa mówi wprost: "Jesteśmy w tym RAZEM. Jesteśmy KOBIETAMI".

Zobacz także: Ewa Chodakowska rozdaje pieniądze? Trenerka padła ofiarą oszustów

Ewa Chodakowska komentuje decyzję TK

W długim wpisie Ewa Chodakowska przyznaje, że choć nie ma doświadczeń związanych z ciążą, poronieniem i aborcją, nie wie, co zrobiłaby i jaką by podjęła decyzję, gdyby temat ten dotknął jej bezpośrednio. Przyznaje, że nie popiera aborcji na życzenie, ale nie wyobraża sobie tego, że nie ma w tej kwestii wyboru. Daklaruje jednocześnie, że w przyszłości chce zostać matką - i to daje jej prawo głosu. Jak zaznacza, to, co się dzieje, łamie jej serce.

"Jesteś w ciąży, słyszysz diagnozę lekarza: „Pani dziecko ma wadę wrodzoną, jest bardzo chore/zdeformowane, po urodzeniu umrze” - zaczyna Choda. "Co robisz? Bo ja nie wiem. Przysięgam, nie wiem. Ale chcę wiedzieć, że mam wybór. Dopóki nie znalazłaś się w takiej sytuacji, nie oceniaj" - apeluje trenerka. "Nie wiesz z czym musi się mierzyć matka, która wie, ze jej dziecko zaraz po urodzeniu skona w męczarniach" - pisze. Dodaje, że decyzja TK jest wymierzona w te kobiety, które stoją przed trudnym wyborem, które spotkała tragedia.

"Czy podejmujący te decyzje byli na miejscu kobiety, która staje przed najtrudniejszym wyborem? (...) Uderzono w TE KOBIETY, którym najciężej się bronić. W TE KOBIETY, które staną przed jedną z największych tragedii swojego życia".

Chodakowska wyjaśnia, że nie popiera aborcji na życzenie, ale aborcja z pobudek, które odrzucił TK, nie jest fanaberią.

"Jestem przeciwnikiem aborcji, jako alternatywy dla antykoncepcji. Jestem wierząca i praktykująca. To nie jest fanaberia. To są skrajne przypadki, które powinny być traktowane wyjątkowo jak dotychczas!" - pisze.

"Jesteśmy w tym RAZEM. Jesteśmy KOBIETAMI. Nie oceniajmy, a wspierajmy, proszę" - kończy Ewa Chodakowska.

RadioZET.pl/AS