Zamknij

Ewa Farna szczerze o swoim podejściu do feminizmu. "Każda ideologia ma swoich ekstremistów"

16.06.2021 11:57
Ewa Farna
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER/East News

Ewa Farna opublikowała na Instagramie zdjęcie topless, przy którym poruszyła temat feminizmu. Znana piosenkarka zwróciła uwagę na to, że wiele osób niewłaściwie pojmuje ten ruch i prezentuje zbyt radykalne poglądy. Pod wpisem wokalistki rozpoczęła się gorąca dyskusja.

Ewa Farna chętnie dzieli się na Instagramie przemyśleniami na różne tematy. Tym razem 27-letnia piosenkarka opublikowała swoje zdjęcie topless, a w opisie poruszyła problem feminizmu. Okazuje się, że gwiazda ma złe doświadczenia z osobami, które nazywają siebie feministkami. Polsko-czeska wokalistka zwróciła uwagę na zbyt radykalne poglądy niektórych grup.

- Zapytali mnie, czy nazwałabym siebie feministą. Oczywiście zgadzam się z tym, że kobiety powinny być na równi z facetami, powinny móc tyle samo zarabiać, mieć takie same prawa - podpisuję się pod tym absolutnie i wspieram takie inicjatywy. Ale samo słowo feminizm niestety na razie ma też negatywne konotacje... Niektóre radykalne feministki występują zupełnie przeciwko mężczyznom, a to nie jest bliska mi postawa. Każda ideologia ma swoich ekstremistów, feminizm nie jest wyjątkiem - zaczęła swój wpis Ewa Farna.

Zobacz także: Ewa Farna szczerze o swoim ciele w Radiu ZET: "Nie ma rozmiaru 34, ale jest zdrowe"

Ewa Farna krytycznie o ruchach feministycznych. Wywołała burzę

Piosenkarka dalej przyznała, że choć nie zgadzała się z osobami o zbyt ekstremalnych poglądach, wspiera ruch feministyczny dążący do równouprawnienia.

- A właśnie: z radykałem się nie zgadzam, z ogólną definicją ruchu tak. Wiecie, bo ja lubię facetów. Nie chciałabym świata bez nich, wiem, jak są ważni. Tak samo jak dziewczyny… Potrafią być przecudowni, sama mam wspaniałego męża, który jest też mocno zaangażowany w wychowanie naszego dziecka. Nigdy nie czułam się gorsza od facetów […] Ale wiem, że nie każdy ma takie szczęście. Nie każdy wyrastał w tym, że równe traktowanie dziewczyn i facetów to normalne. Dbanie o prawa kobiet jest więc dla mnie ważne, bo dziewczyny są mega silnymi istotami. Zazwyczaj silniejszymi niż samym im się wydaje - podsumowała.

Wpis Ewy Farny wzbudził ogromne zainteresowanie internautów. Pod postem rozpoczęła się dyskusja na temat tego, czy gwiazda właściwie pojmuje feminizm. Swój komentarz pozostawiło kilka osób, które na co dzień zajmują się tym tematem.

- Być feministką, to wierzyć w równość płci na każdym polu. I równość nie oznacza identyczność. I to właściwie tyle. To, że ktoś próbuje wypaczać feminizm, to nie jest wina feminizmu. Nie dajmy sobie odebrać tego słowa i wartości, które za nimi stoją - odpowiedziała piosenkarce psycholożka i edukatorka seksaualna Kasia Koczułap, znana z prowadzenia profilu @kasia_coztymseksem.

Ewa Farna postanowiła odpowiedzieć na reakcję internautów. Choć część celebrytek w takiej sytuacji usunęłaby wpis oraz krytyczne komentarze, wokalistka zachęciła do dalszej dyskusji na ten temat. Przyznała także, że sama "chętnie się dokształci" i pomoże w rozwianiu złych stereotypów. Doceniacie jej podejście?